Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
roślinki :)
Autor Wiadomość
amika Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 38
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #1
RE: roślinki :)
moim najwiekszym hobby jest chodowanie roślinek-koniecznie od nasionka, wyjętogo z jakiegoś egzotycznego owocu Smile w swoim zbiorze mam już liczi, awokado, granaty i czekam na wykiełkowanie daktyli Smile w najbliższym czasie planuje powiększenie mojej platacji o mango i kake (poprzednie próby sie nie udały Sad ) jakby ktoś miał pytania co do chodowli tych roślinek może sie do mnie zgłosić Wink

UWAGA!!! Powyższy post może zawierać ironię, sarkazm lub cynizm
05-03-2007 13:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pi Offline
(15 l.) mówi że jest sezon na sarny
*****

Liczba postów: 6,577
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 1
Post: #2
 
Ja sie zastanawiam nad mimozą... to prawie jak mieć zwierzątko Smile
05-03-2007 17:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #3
 
Mimoza wrażliwa jest, czyly nie dla mnie.

Moja komnata wygląda trochę jak dżungla, chociaz mam ograniczone pole manewru, bo ciemnawo jest. W pokoju mam 5 gatunków paproci, bluszcze, skrzydłokwiaty. Oprócz tego marantkę, trzykrotkę, zamię (nienawidze zamii, ale dostałem, więc musiałem natychmiast polubić przynajmniej ten jeden egzemplarz), zgrabnego benjaminka, dracenkę, stefanotisa, który za parę tygodni będzie kwić i smrodzić, wilczomlecza i takie coś jeszcze z grubymi listkami i pomarańczowemi kwiatami. I storczyka wątróbkowego. Razem w pokoju 18 doniczek.
Nasionka pędze w kuchni, bo tam jasno. Także mam dwa awokado, ziólka rozmaite, tamarillo, które szpetnie śmierdziało w fazie kiełkowania oraz daktyla, który byłby już całkiem spory, gdyby nie Dzidka moja. Dzidka zrobiła fantazyjną perforację w listkach. Wyhodowałem sobie też kalię miniaturową. Ma już 3 liście i kwiat i ziemiórki bonusowo, na które muszę kupić kilka rosiczek, zanim się dobiorą do roślin w komnacie.
Na balkonie sobie posadziłem odnóżki mięty w dwóch rodzajach i zaczęła się już wzmacniać. Hoduję też winobluszcz, którego odnózki obgryzłem w parku zeszłej jesieni, a dopiero teraz się przyjęły i puszczają pierwsze listki. Oraz standardowe bratki w trzech kolorach. Miałem też cudny świerczek poświąteczny, ale parę dni temu musiałem się pozbyc, bo zaczął się sypać.
Lubię roślinki, bo nie pyskują, a niektóre są magiczne i bajkowe i czasem się w nie zagapiam podczas psiukania codziennego.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-03-2007 21:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
katia-tia Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 685
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #4
 
Tez kiedys mialam mala plantacje Smile bylam z niej bardzo dumna...mialam arbuza,mandarynke,kiwi...juz nie pamietam... Rolleyes roslo to wszystko na oknie,a ja dogladalam,pilnowalam...nie wiem jak to sie stalo,ze juz ich nie mam... :ph34r:

....kiedy odcieli mi skrzydla.....***
05-04-2007 11:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #5
 
Ja zawsze zapominam o podlewaniu kwiatków, także nie posiadam w swoim pokoju. Ale bardzo lubię kaktusy - niewymagające są, a ładnie (śmiesznie?) wyglądają Smile
05-04-2007 12:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
blablabla Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,758
Dołączył: Nov 2005
Reputacja: 0
Post: #6
 
w pokoju mam dwie draceny [cudowne rośliny] paprotkę i kaktusa. jeszcze jedną dracenę chcetnie bym dokupiła albo costakiegoczegonazwyniepamietamalejakznajdetotuwpisze. Smile
05-04-2007 13:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
katia-tia Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 685
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #7
 
Moja mama wnosi kwiatki...ktore ja wynosze...z mojego pokoju Tongue:


Teraz jednak wole te...sztuczne Wink

draceny...?Nigdy nie slyszalam...brr...

....kiedy odcieli mi skrzydla.....***
05-04-2007 14:03
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pi Offline
(15 l.) mówi że jest sezon na sarny
*****

Liczba postów: 6,577
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 1
Post: #8
 
Jak byłam mała i był taki dziwny rok, że mnustwo mchu narosło to poszłam do sadu dziadków z koszyczkiem... pozrywałam troche gdzieniegdzie... a potem ułożyłam ślicznie na swojej podwórkowej piaskownicy... podlewałąm przez pare dni, aż zabawa w ogrodnika przestała mnie interesować...
i w taki sposób niemam już piaskownicy bo cała zarosła...
tak to jest jak sie sadzi mech pod cieniem rozłożystej wierzby płaczacej...
05-04-2007 14:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #9
 
Kaktusy to w ogóle nie są prawdziwe rosliny, tylko jakieś napuchnięte kartofle. To a'propos kaktusów, a a'propos mchu - mech jest bardzo ładny więc będę miał w akwarium mech java.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-04-2007 20:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pi Offline
(15 l.) mówi że jest sezon na sarny
*****

Liczba postów: 6,577
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 1
Post: #10
 
Ja bym mogła mieć jeszcze toczący sie krzak prosto z dziekiego zachodu... oczuwiście toczył by mi sie po pokoiku...
05-04-2007 21:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #11
 
Bardzo łatwo go spreparować z chrustu. A potem napędzać za pomocą dmuchawy. Lub kopiąc dyskretnie.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-05-2007 21:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pi Offline
(15 l.) mówi że jest sezon na sarny
*****

Liczba postów: 6,577
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 1
Post: #12
 
W nocy byłam w lesie... mogłam zbierać chrust na toczący sie krzak, a nie ognisko... teraz już będe wiedzieć...
05-06-2007 10:51
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #13
 
To ja zaprezentuję alternatywę dla błądzących fanów kaktusów.
Wilczomlecze mianowicie, które znalazły się w niebezpieczeństwie, trafiając do mojego domu w postaci nędznej do odchowania. NAczy - wcale nie miały listków, wyglądały jak kaktusy, a ja kaktusów nie trawiąc, poustawiałem je tam, gdzie nie musiałem na nie patrzyć, czyli w kuchni. A w kuchni zrobiły liściowy boom, wobec czego musiałem zacząć je tolerować, a jednego to nawet przeniosłem do pokoju z powrotem, bo dobrze maskuje pękniętą ścianę koło parapetu.
Wilczomlecze są coool, bo mozna nimi kogoś otruć albo przynajmniej zadać trudno gojącą się ranę, którą zakażamy drażniącym mleczkiem (fajna sprawa; sam sobie zadałem taką ranę w trakcie przesadzania).

[Obrazek: dsc02437xw7.th.jpg] [Obrazek: dsc02435zo5.th.jpg] [Obrazek: dsc02436ez6.th.jpg]


Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-06-2007 11:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
jedna Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 7,991
Dołączył: Apr 2005
Reputacja: 0
Post: #14
 
Mam tego pierwszego kaktusa, tylko, że jest dużo większy i jeszcze takiego, co kwitnie maleńkimi kwiatkami czerwonymi i ma listki.

Zrozumiałam właśnie, że majac dużo roślinek nawet nie wiem jak się nazywaja. Najczęściej dostaje je od rodzinki, a oni nie przywiazuja wagi do nazw Big Grin

Wkurza mnie ten motyl w Japonii!
05-06-2007 13:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #15
 
Taki?
http://orl.amg.gda.pl/kolekcje%202004/Eu...Bojer..jpg

Też wilczomlecz :>
I gwiazda betlejemska też jest wilczomleczem.
Prawdopodobnie wszystkie rośliny sa wilczomleczami :>

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-06-2007 13:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !