Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
przycinanie uszu..
Autor Wiadomość
agneska Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 655
Dołączył: Jul 2007
Reputacja: 0
Post: #1
RE: przycinanie uszu..
co sadzicie o kopiowaniu uszu u psow,chodzi o amstaffy.
09-24-2007 16:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #2
 
Bardzo mieszane uczucia mam. Cięcie, w przypadku psów kanapowych, wyłącznie dodaje psu urody, ale IMO jest zbędne z każdego innego punktu widzenia.
I owszem - bardziej podoba mię się doberman z przyciętymi uchlami, ale gdybym miał szczenię dobermana, chyba wolałbym mu zaoszczędzić bólu. Nie zrobiłoby mi większej różnicy, czy jego uszy stoją czy leżą. Pies nigdy nie służył mi do ozdoby.

Tak poza tym - zdaje się, że w Polsce kopiowania uszu zabroniono, a i tak się nikt do tego nie stosuje. Bez sensu. Powinno być albo w jedną albo w drugą stronę. Skoro nikt nie kara właścicieli psów z poharatanym uchem, rzecz powinna być dla dobra psów legalna, żeby nie trzeba było kombinować i załatwiać sprawy na czarno.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
09-24-2007 16:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
agneska Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 655
Dołączył: Jul 2007
Reputacja: 0
Post: #3
 
wiele jest rzeczy w naszym chorym kraju zabronionych.przed zakazem to kosztowalo mniej teraz jest to w granicach 350-400 zl.
mi osobiscie amstaffy tylko i wylacznie w kopiowanych uszkach sie podobaja,wydladaja jak diabelki..
09-25-2007 22:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
W zasadzie człowiek tez fajniej by wyglądał z uszami o ostrych końcówkach. Gdyby tak przycinać uszy dzieciom, korzystając z tego, że nie mają wiele do powiedzenia... Mrum. Trochę by pocierpiały, ale potem całe życie wygląd zajebisty, a'la diabełek zapewniony.

Oczywiście jest różnica, ale generalnie iw jednym i drugim przypadku chodzi tylko o to, że skoro mi się podoba, to nic nie stoi na przeszkodzie.
O ile wiem - ciecie uszu amstafom miało tradycyjne uzasadnienie podyktowane tym, że zwierzaki przeznaczone były do walk, a podczas walki zwisające uszy były często szarpane w strzępy. Tamte czasy minęły, właściciel amstafa najczęściej odcina się od stereotypów dotyczących rasy, twierdząc, ze to znakomity domowy pupilek i z nikim nie będzie się gryzł, ale z cięcia uszu nie chce zrezygnować, bo jednak dalej chce widzieć w tym psie diabełka.
Trochę mi tej rasy żal. Z jednej strony robi jej się pozytywny PR, przekonując, że to pies jak każdy inny, z drugiej - chciałoby się, żeby budził niemiłe uczucia przynajmniej wyglądem. A potem zdziwienie - dlaczego ktoś się boi i tak źle o piesku myśli.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
09-26-2007 11:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
agneska Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 655
Dołączył: Jul 2007
Reputacja: 0
Post: #5
 
porownanie dziecka do psa jest idiotyzmem.
09-26-2007 11:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #6
 
Nie sądzę. Dla mnie to i to - istota żywa i odczuwająca, ale z tym pechem, ze sama za siebie nie decyduje.
Taka sobie "własność" dorosłego.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
09-26-2007 12:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hurt Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,307
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 0
Post: #7
 
Paradoksalnie sie zgadzam z Lokajem

a psu na dobre to jakoś robi? w sensie, że jak mu sie uszy ukroi to on jakiś zdrowszy/lepiej słyszący czy co?

Bo jak nie, to imho jest to krojenie biednego zwierzaka tylko i wyłącznie dlatego, że sie właścicielowi podoba taki bardziej - bardzo niska pobutka jak dla mnie.

Porównanie z dzieckiem nie jest takie abstrakcyjne - jakiś czas temu czytałem artykuł o parce która swojemu synusiowi lat kilka cisnęła na operacje plastyczne bo był mniej ładny. Gdyby była to korekta jakichś szpecących drastyczne rzeczy to oczywiście nie ma w tym nic złego, ale tam sprawa szła o zmianę "niemodnego nosa". Czy coś w tym guście.

Wracając, mi by było źle kroić swojego najlepszego przyjaciela i męczyć go w uszy z racji tego, że mnie sie w estetyzm lepiej wtedy pasować będzie. Rolleyes

Ze wszystkich zwierząt lubię męczyć tylko ludzi.

I made a god out of blood
Not superiority
I killed the king of deceit
Now I sleep in anarchy
09-26-2007 12:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
spadłam_z_krzeselka Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 696
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 0
Post: #8
 
Dla mnie obcinanie uszków zwierzakom ze względów estetycznych to czysta głupota, tak samo jak ogonków, pies powinien być naturalny i koniec. Obcięłabym jedynie ze względów zdrowotnych.
09-27-2007 19:39
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hurt Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,307
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 0
Post: #9
 
no więc właśnie, bo ja sie nie znam na tym w ogóle, krojenie uch i ogonów coś pomaga psom w czymś?

I made a god out of blood
Not superiority
I killed the king of deceit
Now I sleep in anarchy
09-27-2007 20:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Siostra Ambivalencja Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,793
Dołączył: Apr 2005
Reputacja: 0
Post: #10
 
Hurt+26-09-2007, 12:51test napisał(a):
Cytat: (Hurt @ 26-09-2007, 12:51)
Ze wszystkich zwierząt lubię męczyć tylko ludzi.

No pacz, Hurcie, jak wiele nas łączy Rolleyes
Mogę oglądać ludzi rozjechanych przez tiry, pociętych przez piły mechaniczne i w zasadzie - nic. A jak ktoś opowiada, że był świadkiem wypadku z udziałem psiaka/kociaka, to zatykam uszy, żeby tego nie słuchać i beczeć mi siem chce Sad
Nie przycinać zwierzakom ani uszątek, ani ogonków. Ni to ładne, ni przyjemne (prawdopodobnie).
09-27-2007 20:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #11
 
Zapytałem kiedyś weta z ciekawości.
Stwierdził, że u psów kanapowych obcinanie uszu nie ma większego wpływu na zdrowie psa. Są rasy, które rzadziej zapadają na zapalenie ucha, kiedy mają uchy przycięte, ale dotyczy to psów z ostrą, gęstą sierścią, jak sznaucer. przy czym można psa ochronić przed zapaleniem na inne sposoby, niż ciecie.
U dobermana, doga, boksera, amstafa i innych gładkowłosych ras - nie ma znaczenia. Przeżytek i pozostałość po pierwotnym przeznaczeniu.
To samo ciecie ogona. Chodziło o poprawienie proporcji psa, w szczególnych przypadkach, w wypadku ras bojowych czy myśliwskich - żeby ogonu nic się nie stało.

Generalnie - w większości krajów europejski kopiowanie uszu i ogona zbojkotowano z powodu braku istotnego uzasadnienia takiej działalności. Na wielu wystawach psy ze skopiowanymi uszami i ogonem nie są dopuszczane do konkursu, chyba, że urodziły się przed jakąś tam datą.
ale walka z wiatrakami, ponieważ popularność pewnych ras opiera się właśnie na ich wyglądzie stuningowanym.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
09-27-2007 20:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
*marttuska* Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 16
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #12
 
Ja tez nie popieram obcinania uszu i ogonów myślę ze to jest nie normalne żeby zwierzęta cierpiały tylko dlatego by się podobać człowiekowi. Bez sensu ....
01-27-2009 19:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Doris Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,697
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 1
Post: #13
 
Moim zdanie obcinanie uszów czy ogonów jest potrzebne u psów myśliwskich, którym mogłoby to przeszkadzać a nawet zagrażać przy polowaniach. Ale robi się to jak psy mają 2-3 dni...

user posted image
Kaj je Nemo?
01-28-2009 13:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #14
 
Ale psom myśliwskim nie tnie się uszu. Nie tym, które współcześnie są używane do polowań. I ogony też tak wybiórczo. To oznacza, że jedne psy bardziej są narażone a inne mniej? I na co właściwie jest narażony wyżeł np. - o gałąź mu się ogon zahaczy i urwie czy zając mu może pokiereszować i gangrena grozi?
Mity jakieś chore.

I co z tego, że masakruje się zwierzaka, jak jest jeszcze malutki? Już udowodnione, że młode zwierzątko też czuje ból, tylko ma ograniczone możliwości reakcji. Ogon to nie to samo, co pępowina u niemowlęcia. W ogonie są kości, zakończenia nerwowe, naczynia krwionośne. Więc co za różnica, czy to szczenię czy dorosły pies?
Uszy tym bardziej. Uszu nie kopiuje się kilka dni po urodzeniu.
Mam taką zajebiszaczą knigę prastarą niemiecką o weterynarii. Napisano w niej, że dogom np. tnie się ucha dopiero kiedy chrzęsci ucha są wykształcone do końca. A autor zaleca po cięzciu majdrować jeszcze na siłę przy tych uszach i masować mimo bólu i skamlenia, zeby się brzydko nie ściągały. Jest przynajmniej uczciwy i nie dorabia do tego idei praktycznej. Chodzi wyłącznie o gust ludzki i pseudo szlachetne proporcje głowy, uzyskane przez kaleczenie. Dziś robi się to samo, ale dodaje się głupawe wymówki.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
01-28-2009 14:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Atena Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 5,419
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #15
 
Dein Lakai+28-01-2009, 13:22test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 28-01-2009, 13:22)
Ale psom myśliwskim nie tnie się uszu. Nie tym, które współcześnie są używane do polowań. I ogony też tak wybiórczo. To oznacza, że jedne psy bardziej są narażone a inne mniej? I na co właściwie jest narażony wyżeł np. - o gałąź mu się ogon zahaczy i urwie czy zając mu może pokiereszować i gangrena grozi?
Mity jakieś chore.


Mój wujek i jego ojciec chodzili na polowania, i wujek dość dobrze zna się na psach, musiałabym zapytać jak to dokładnie jest, ale z tego co wiem to ogon się ucinało właśnie dlatego że ogon zahaczał o gałęzie i przez to zwierzyna się płoszyła. Nie wiem jak to jest z uszami.

Cała Ja?

Egoistyczna, cyniczna, manipulatorka, ze skłonnościami masochistycznymi


,,Ile pojebów, tyle pojebanych teorii..."
01-28-2009 16:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !