Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wielokrotne próby zdobycia prawa jazdy
Autor Wiadomość
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #1
RE: Wielokrotne próby zdobycia prawa jazdy
Jakie macie refleksje, widząc osoby, które mają ewidentny problem ze zdobyciem prawka? Czy ktoś, kto zdaje za 15 razem i to z trudem, w ogóle powinien to prawo otrzymać?
Bo ja się trochę boję jednej koleżanki, która właśnie próbuje siódmy raz i uważa, że to nie wina braku umiejętności, tylko nerwowego usposobienia. Ot. Facet się czepia, bo panna prowadzi chaotycznie, wpada w panikę, itd. To nie kwestia tego, że nie ma wprawy. Ta kobieta to jeden wielki chaos czy siedzi za kółkiem czy nie.

Ja m.in. z powodu nerwowego usposobienia sobie darowuję, wychodząc z założenia, że nie mam predyspozycji, żeby bezpiecznie prowadzić. Mogę się opanować na egzamin, ale przy pierwszej stresowej sytuacji, zareaguję bezsensownie.
Dodam, że dziewucha ma 30 lat i do tej pory se radziła bez samochodu. Nie mieszka za miastem, do roboty ma rzut beretem - ot, kwestia jakiejś dzikiej zawziętości, że prawo jazdy powinno się mieć, bo inni mają, a w ogóle to fajnie byłoby mieć samochód.

Czy prawo jazdy zdobyte w pocie czoła/ fartem za entym podejściem ma jakąkolwiek wartość?
Czy nie powinno się w ogóle jakoś dodatkowo weryfikować, czy ktoś się nadaje na kierowcę czy nie?

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-16-2009 14:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #2
 
7 razy to normalka. "68-letnia mieszkanka Korei Południowej, pani Cha, nie zniechęciła się 949 nieudanymi próbami zdania egzaminu teoretycznego na prawo jazdy. 950 raz okazał się tym szczęśliwym - zdała. Został jej tylko... praktyczny."

W sumie to ja uważam, że nie każdy nadaje się do prowadzenia pojazdów mechanicznych, a gdybym np ja zdał egzamin na farta, to nie brałbym na siebie odpowiedzialności samodzielnego przyłączenia się do ruchu ulicznego i dokupiłbym tyle dodatkowych lekcji ile starczyłoby, żebym poczuł się pewnie z kółkiem.


_____________________________

gone with the wind

11-16-2009 14:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
hipciu Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,145
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
Post: #3
 
Ja na razie jeżdżę z cudowną literką 'L' na dachu, mam połowę godzin (15) wyjeżdżonych, dzisiaj będę rozmawiał z instruktorem na temat zapisania mnie na egzamin.

Co do wielokrotnego zdawania - większość znajomych zdaje za pierwszym razem, rekord wśród nich to cztery podejścia.

- Potrzebuję dla mojej ballady tytułu. Ładnego tytułu.
– Może „Kraniec świata”?
– Banalne (...) Hm... Niech pomyślę... „Tam, gdzie...” Cholera. „Tam, gdzie...”
– Dobranoc – powiedział diabeł.
11-16-2009 14:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
Liga czempionów. Wśród moich znajomych zdanie za pierwszym razem to nie coś oczywistego, tylko budzącego podziw i zdumienie.
W Warszawie trudniej czy mam "nonszalanckich znajomych"? Większość ludzi twierdzi, że umio jeździć, bo brat/ tata/ kolega nauczyli śmigać gdzieś na polnych dróżkach, tylko egzamin im ciężko zdać :>

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-16-2009 15:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #5
 
Dein Lakai+16-11-2009, 13:19test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 16-11-2009, 13:19)
Ja m.in. z powodu nerwowego usposobienia sobie darowuję, wychodząc z założenia, że nie mam predyspozycji, żeby bezpiecznie prowadzić.
To samo mogę powiedzieć o sobie. Nie widzę się za kołkiem i nawet nie staram się zrobić prawka. Poza tym nie opłaca mi się to w pozycji jakiej się znajduję.

Rozumiem, że niektórym potrzebne jest prawko do pracy, czy z jakiś innych powodów i daltego starają się je zdobyć za wszelką cenę. Ciężko jednak sprawdzić, czy dana osoba oblewa, bo się nie nadaje na kierowcę, czy dlatego, że np. ma pecha i trafia na ostrych egzaminatorów. Według mnie wartość ma jedynie kierowca, który sprawdza się na drodze, a jakim sposobem zdobył prawko to już nie ma takiego znaczenia.

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
11-16-2009 15:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #6
 
Moja mama zdobywała prawo jazdy przeszło pół roku, z czego cały czas był to egzamin praktyczny, w końcu musiała powtarzać też teoretyczny.
Ja nie wiem, czy to zależy od predyspozycji. Bo stres, siedzieć obok uważnego strażnika eLek, może spowodować większe nerwy niż zwykle i przesądzić o wyniku egzaminu.
Gdyby rządzący mieli się zabierać za ustalanie norm dotyczących weryfikacji predyspozycji przyszłych kierowców, to nieźle musieliby się postarać, bo do tysiąca punktów za, doszłoby tysiąc pincet przeciw. Brak weryfikacji w jakiś tam sposób napędza gospodarkę, szkoły jazdy w końcu podatki płacą, a im zyski większe, tym podatki też :> Żarcik taki, chociaż niektórzy biorą to na serio.

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
11-16-2009 15:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #7
 
No dobra Korniusza. Ale pal licho państwo-sraństwo, rząd-srąd i system-srystem. Pytam o Twoje prywatne odczucia. Czy właściwi ludzie dostają prawo jazdy.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-16-2009 15:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #8
 
Słysząc o wypadkach z telewizji, sumienie każe mi powiedzieć nie.

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
11-16-2009 15:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #9
 
Ja znałem parę takich osób, które niby mówiły że legalnie zdały. Ale np jak taka jedna M jadąc pyta się kogoś bez prawa jazdy, czy zmieści się koło tira i na słysząc "nie wiem, chyba tak" z impetem dodaje gazu, albo zimą widząc jak inni grzeją z rana samochody zdziwiona pyta "jak ty to robisz, że silnik chodzi, a samochód nie jedzie?", albo wraca z supermarketu z otwartym bagażnikiem, bo nie pamięta gdzie jest guzik zamykający (nie przyszło jej do głowy żeby po prostu rąk użyć i dopiero jak dojechała do domu to się sąsiada zapytała, jak się bagażnik zamyka)...

...są tacy, którzy się po prostu nie nadają. Fajnie by było jakby sobie jeszcze uświadomili jak duże zagrożenie powodują siadając za kółkiem.

_____________________________

gone with the wind

11-16-2009 15:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #10
 
Dein Lakai+16-11-2009, 13:19test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 16-11-2009, 13:19)
Jakie macie refleksje, widząc osoby, które mają ewidentny problem ze zdobyciem prawka? Czy ktoś, kto zdaje za 15 razem i to z trudem, w ogóle powinien to prawo otrzymać?

Ja mam takie refleksje, że ten ktoś się po prostu nie nadaje. I to niesprawiedliwe, że ma tyle podejść i będzie zdawał i zdawał i tylko dlatego , że ma kasę na enty egzamin. Dopuszczają kogoś piętnasty raz, po wieeelu błędach, a ktoś inny, nie zatrzymał się po prostu na czerwonym, przez zwykłe reztargnienie i już go dyskwalifikują.

Dein Lakai+16-11-2009, 13:19test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 16-11-2009, 13:19)
koleżanki (...) która właśnie próbuje siódmy raz i uważa, że to nie wina braku umiejętności, tylko nerwowego usposobienia.

No dobrze, ale nierwowo usposobiona to ona jest w ogóle, a nie tylko na egzaminie. Pomyślała, co będzie, jak ten jej charakterek wyjdzie przy pierwszej niebezpiecznej sytuajci na drodze?

Dein Lakai+16-11-2009, 13:19test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 16-11-2009, 13:19)
Czy prawo jazdy zdobyte w pocie czoła/ fartem za entym podejściem ma jakąkolwiek wartość?
Czy nie powinno się w ogóle jakoś dodatkowo weryfikować, czy ktoś się nadaje na kierowcę czy nie?

Dla mnie ma jakąś tam wartość, ale zawsze to mniejszą imarniejszą niż ktoś, kto zdał za pierwszym, drugim czy tam trzecim razem.

Pewnie, że mogliby weryfikować, fajnie by było. Tylko jak ?

Zawsze może być gorzej.


user posted image
11-16-2009 17:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #11
 
Dein Lakai+16-11-2009, 14:25test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 16-11-2009, 14:25)
W Warszawie trudniej czy mam "nonszalanckich znajomych"?

Wiadomo, że w małych miasteczkach jeździ się łatwiej, ale Warszawa jest ponoć bardzo fajna do nauki jazdy. Szczur, który jest IMO doskonałym kierowcą mówi, że tutaj się naprawdę spoko zdaje. Moi znajomi z liceum w większości zdawali za pierwszym razem, znam tylko dwa inne przypadki - koleżanka zdała za trzecim razem, kolega za drugim. Jak dla mnie świetne wyniki. Jeżdżą dobrze, mają refleks, są opanowani. Jednak niepokoi mnie już inny temat, mianowicie jazda po alkoholu. Wśród młodzieży, którą znam i która ma egzamin za sobą jest tylko garstka bardziej rozgarniętych, którzy nigdy nie prowadzili po alkoholu. Nie mówię o pijanych ludziach, tylko o ludziach po alkoholu, nawet po mniejszej ilości.

Dla mnie jak ktoś zdaje 15 czy 20 razy to się nie nadaje. Godzin na jazdy z eLką jest wystarczająco dużo żeby nauczyć się jeździć, egzaminatorów nie ma tak upartych żeby się po prostu nie nauczyć i nie zdać, choćby za tym powiedzmy, piątym, razem.

Przy okazji - ja się zapisuję na kurs w tym tygodniu Big Grin
11-16-2009 19:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #12
 
Feth+16-11-2009, 18:49test napisał(a):
Cytat: (Feth @ 16-11-2009, 18:49)
Przy okazji - ja się zapisuję na kurs w tym tygodniu Big Grin

Łaaa, Feth będzie piratem drogowym. :w00t: ^^
Powodzenia ;p

Zawsze może być gorzej.


user posted image
11-16-2009 22:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Morpheus Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,592
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 0
Post: #13
 
Ja ciągle odwlekam zapisanie się... znajomi strasznie mi marudzą, że już dawno bym to zrobił ale ja tez jakoś się nie widzę za kółkiem Tongue no ale prędzej czy później zrobie bo to jednak mi się przyda i w sumie chyba nawet fajnie by tak było mieć już prawko xD

Moja mama miała dzisiaj 3 egzamin i oblała ale pierwszy raz nie do końca zgadzała się z opinia egzaminatora... dwie wcześniejsze próby też nie wyszły ale wiedziała co i jak źle zrobiła i przyznała się do tego ale z tego co mówiła tym razem coś było nie tak z tym egzaminatorem Tongue ja tam się nei znam na tym Big Grin

"Birdie, birdie, in the sky, why'd you do that in my eye?
Looks like sugar, tastes like sap. OMG! IT'S BIRDIE CRAP!
11-16-2009 23:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wiktor Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,190
Dołączył: Jun 2006
Reputacja: 0
Post: #14
 
Prawo jazdy jeszcze o niczym nie mówi i nie wyrokowałbym, że nadaje się tylko ten, kto od razu załapie, czego się wymaga na egzaminie. Gość, który dostaje prawko za pierwszym podejściem, potrafi się tym faktem tak podniecić i upoić, że rozwala samochód zaraz po egzaminie. Bo mu się wydaje, że jest już zajebistym kierowcą i nie jest w tym poglądzie odosobniony :] Nie powiem, skąd wiem.
11-18-2009 12:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Atena Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 5,419
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #15
 
Uważam że to za którym razem zrobiło się prawo jazdy nie ma znaczenia, bo nie wiem jak jest w innych ośrodkach, ale w Bielsku oblewają za każdą głupotę, brat zdał za 6 razem, a jeździ bardzo dobrze, podobnie koledzy. Z kolei koleżanka brata zdała 3 lata temu prawko za pierwszym razem i obecnie prawie nie jeździ bo się boi.
Chyba jest jakieś uwarunkowanie, z jazdą samochodem jest jak ze wszystkim jedno się potrafi drugie nie, a jeszcze inne trzeba szlifować żeby się nauczyć.
W radiu słyszałam że to przenosi się w genach, czyli powinnam być idealnym kierowcą ^^

Ja obecnie jestem jak Hipek przy 15 godzinie, no i zobaczymy co z tego będzie

Cała Ja?

Egoistyczna, cyniczna, manipulatorka, ze skłonnościami masochistycznymi


,,Ile pojebów, tyle pojebanych teorii..."
11-18-2009 13:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !