Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Utwór na pogrzeb
Autor Wiadomość
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #1
RE: Utwór na pogrzeb
Zastanawialiście się kiedyś jaki utwór chcielibyście "usłyszeć" na swoim własnym pogrzebie?
Czy w ogóle chcielibyście żeby jakiś został odegrany / puszczony podczas uroczystości?
Co by to było? Czy Wasze typy się zmieniają?

Jaki utwór Wy wybralibyście gdyby śmiercią niespodziewaną odeszła najbliższa Wam osoba?

I - czy na czyimś pogrzebie słyszeliście jakiś znany Wam utwór? Jakie wrażenia?
06-24-2010 01:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #2
 
Ja myślałem nie raz o takowym aranżu i przyznam, że bardzo się moje typy z biegiem czasu zmieniały. W obecnej chwili - bez cienia wątpliwości - wybrałbym Szoł Mast Goł On Kłinu - zajebisty kawałek pożegnalny.

_____________________________

gone with the wind

06-24-2010 19:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #3
 
Ja przechodziłam różne fazy. Kiedyś miałam fioła na punkcie planowania własnego pogrzebu, leżąc w łóżku rozmyślałam sobie o satynie wyłożonej w samej trumnie, o urnach, o prochach, o ludziach, o miejscu pochówku lub rozrzucenia szczątków.

To banał (chyba) wśród osób słuchających przynajmniej jakiś czas namiętnie zespołu Bathory, ale chciałam swego czasu by na pogrzebie poleciał Hammerheart (KLIK). To mi szybko przeszło, potem długi długi czas marzyłam o Gloomy Sunday w wykonaniu pani Galas (KLIK). Potem przeszło mi fantazjowanie na temat własnego pogrzebu, ale czasem słuchając jakiegoś utworu nasuwają mi się myśli, że to by była moc po śmierci.

Natomiast proste "Wish You Were Here" Pink Floydów puszczone przez rodzinę Piotra Morawskiego na jego uroczystości pożegnalnej wyciskało łzy wręcz.
06-25-2010 02:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #4
 
Ja to w sumie nie lubię pogrzebów, jako że większość ludzi zachowuje się na nich 'na pokaz', a tym, którzy nas (umarłych) na prawdę lubili jest bardzo smutno - i to też nie jest fajne. Gloomy Sunday, to bym puścił raczej jakbym chciał, żeby ktoś do mnie dołączył :>, a jakbym mimo wszystko chciał wycisnąć z ludzi łezkę, czy dwie, to może 'My Heart Will Go On" :>, a potem mogłaby zaśpiewać Diamanda i kto wie, może byłoby nawet zbiorowe samobójstwo.

_____________________________

gone with the wind

06-25-2010 07:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #5
 
Powinienem mieć wiele typów jako fan muzyki traktującej o śmierci, ale w sumie to nie chcę, żeby na moim pogrzebie działo się coś nietypowego.
Wychodzę z założenia, że ja sobie i tak już nie posłucham, bo będę kawałkiem psującego się mięsa, a rodzina nigdy mojej muzyki nie lubiła i uważała, że słuchając, zaklinam los tak, by działał na moją niekorzyść. Albo sam się od tej muzyki potnę albo coś złego mi się przytrafi. Po chuń ich dobijać?
Moja matka płacze jak dziecko na każdym pogrzebie i ślubie i to nie jest na pokaz. Przez muzykę. Zaczynają coś grać, a ona chlipie. Po chuń dobijać? Niech będzie maksymalnie szybko, cicho i do widzenia. Bez smutnych melodii. Bez wesołych też, bo po co mają myśleć, że jaja sobie z nich robię nawet zza grobu.

Słuchanie ukochanej muzyki zmarłego to dla mnie udręka jest. Ciocia przed śmiercią słuchała strasznych songów Leonarda Cohena. Ze szczególnym uwzględnieniem tych o przemijaniu. Jej pomagały, całe otoczenie załamywały. No i jakże by inaczej. Zażyczyła sobie, żeby podczas kremacji leciało "Dance me to the end of time". Sam byłem zapłakany i zapyziały i chciałem wyjść, ale to pól biedy. Trzeba było wtedy spojrzeć na wujka.
Tak się nie robi.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
06-25-2010 10:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #6
 
"What a wonderfull world" Armstronga - tak optymistycznym akcentem "zakończyłabym" swój pogrzeb. A "Gloomy Sunday" też byłoby fajne, ale wolałabym w wykonaniu Billie Holliday Smile

Zawsze może być gorzej.


user posted image
06-25-2010 22:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #7
 
Żuljetta napisał(a):
Cytat: (Żuljetta)
tak optymistycznym akcentem "zakończyłabym" swój pogrzeb

Ponoć takie optymistyczne kawałki bardziej przybijają pogrzebowych gości niźli smutaśne rzępolenie.

_____________________________

gone with the wind

06-26-2010 08:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,801
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #8
 
Wszystko dlatego, że niektóre z założenia smutne kawałki nie mają duszy i nie sięgają głębiej, a "What a wonderfull world" gdyby oskrobać z optymistycznego przesłania, nie brzmi wcale pogodnie, bo melodia daje w brzuch. Ludzi porusza to, co refleksyjne i sentymentalne, niekoniecznie to co ponure.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
06-26-2010 10:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
bioevo Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 26
Dołączył: Mar 2010
Reputacja: 0
Post: #9
 
Ja już słyszałem kilka razy I Feel Good: Jamesa Browna, nie no a tak na poważnie nie lubię zastanawiać się nad takimi rzeczami...

domy opieki Bryza konto internetowe niskie opłaty gry mmo zza oceanu
06-29-2010 14:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
MuchaWeButelce Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 10
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 0
Post: #10
 
Chciałabym, żeby na moim pogrzebie puścili "Something In The Way" Nirvany... Jak tego słucham to mam wrażenie, że jestem na pogrzebie i tak poważnie mi się robi...
__________________________________________
"It's OK eat fish, cause they don't have any feelings"
07-01-2010 18:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
rastafarian Offline
Member
***

Liczba postów: 56
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 0
Post: #11
 
no co do tego co chciałbym usłyszec to juz swym wyznawcom ogniskowym zapowiedziałem że maja zagrac "połoniny niebieskie" albo (i) "moje bieszczady" (KSU)

a moze nie na pogrzebie samym ale po to przyjacielowi grałem "51" TSA......

ps... no i mają mi giatre w trumne włożyc.....

jestem powietrzem a pereł przed wieprze nie rzucisz napewno nie, bo jestem bez sensu jak stół od kredensu nie spojrzysz na ciało me........
07-01-2010 19:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #12
 
Jesteśmy zgodni co do tego utworu, który mogłny zostać odegrany w tym momencie.
Lita Ford & Ozzy Osbourne - Close My Eyes Forever
07-04-2010 23:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,330
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #13
 
Ja sobie właśnie przypomniałem o innym kawałku Kłinu, który idealnie by się na pogrzeb nadał, a mianowicie Teo Torriate Dla wszystkich wielbicieli anime dodam, że są tam wersety po japońsku :ph34r:

_____________________________

gone with the wind

07-08-2010 09:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Schaqal Offline
Pospolity głupek
****

Liczba postów: 252
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 0
Post: #14
 
Zdecydowanie Queen - "The Show Must Go On" - "przedstawienie musi trwać, choć serce wewnątrz łamie się, makijaż odpada, lecz mój uśmiech pozostaje niewzruszony"... "na zewnątrz świta, lecz wewnątrz pośród ciemności boleję za wolnością".


Na drugim miejscu postawiłbym King Crimson - "Epitaph". Z uwagi na melancholię którą przesiąknięty jest ten utwór i refleksyjne brzmienie mellotronu. Nie bez znaczenia jest także tekst utworu: "wiedza to zabójczy przyjaciel, gdy nikt nie wyznacza zasad", "los całej ludzkości, który widzę, jest w rękach głupców"... i tytułowe "Nieład będzie mym epitafium".
11-14-2010 18:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
markar68 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2010
Reputacja: 0
Post: #15
 
cela nr3 kwiaty mi to mogą zagrać
11-14-2010 21:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !