Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Theopanicrum
Autor Wiadomość
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Theopanicrum
1) Śmierdziało. Nieznany mi dotąd swąd wdzierał się w moje nozdrza i wysysał siły na cokolwiek. Nie wiedziałem gdzie jestem i jak się tu znalazłem.
Rozejrzałem się po ciemnym pokoju i dostrzegłem jakby framugę drzwi, prowadzących zapewne do następnego pomieszczenia. Musiałem się stąd wyrwać, czułem że zostanę tu choćby chwilę dłużej to zwymiotuje, albo zemdleje. Postąpiłem o krok do przodu i zwaliłem się z hukiem na kolana, usłyszałem trzask, krzyknąłem. Ból który przyszedł był ostry jak wbicie sztyletu dał mi do zrozumienia że żyję, wiem ze to szalenie zabrzmi ale ucieszyłem się.
Wiedziałem że kolano nie jest złamane tylko porządnie zwichnięte. Opadłem na podłogę i zacząłem czołgać się do drzwi, które jak ślepo wierzyłem miały być moim ratunkiem, wyjściem z tego całego szaleństwa.
Czułem się jak kawał metalu, podłoga zaś pełniła rolę silnego magnesu, i dość poważnie potraktowała swoją rolę, wierzcie mi, nie miałem ochoty się śmiać, zwłaszcza że na oczy coraz szybciej zachodziła mroczna mgiełka. Wyczerpanie i odór powodujący krwawienie z nosa może odciąć człowieka od rzeczywistości.
Byłem niemal pewien że odpływam, szorowałem brzuchem po ziemi i kierowałem się do celu. Coś wstrząsnęło pokojem. Miarowe, metaliczne łup, łup.
Naprężyłem się, uniosłem głowę i ujrzałem jakby źródło owej mgiełki. Wylewała się ona z pokoju który miał być moim wyjściem z piekła. Łzy napłynęły mi do oczu, byłem zrozpaczony. Szybko rozejrzałem się po pokoju by znaleźć inne wyjście, a drogo mnie to kosztowało. Nagły trzask w plecach całkowicie powalił mnie na ziemię, ból który mu towarzyszył był paraliżujący. Teraz nie czułem że podłoga mnie przyciąga, byłem do niej wprost przybity, bezradny, ledwo oddychałem.
Czarna mgła zalała mi oczy, i wraz z nią syczący szept pochłonął mój umysł.

(Jest to dopiero intro więc nie krzyczeć że za krótkie, codziennie będzie po kawałku.)

Death to all who oppose us!
10-30-2008 00:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #2
 
"Ból który przyszedł był ostry jak wbicie sztyletu dał mi do zrozumienia że żyję, wiem ze to szalenie zabrzmi ale ucieszyłem się" - zakręcone to trochę zdanie. Może dlatego, że powinna być kropka. Ja bym napisała to tak "Ból, który przyszedł był ostry jak wbicie sztyletu. Dał mi on do zrozumienia, że żyję. Wiem, że to szalenie zabrzmi, ale ucieszyłem się."

Zauważyłam, że brakuje ci przecinków i niektóre zdania powinny być poprzedzielane kropkami.

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
10-30-2008 01:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
17oOolKkaa17 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 26
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #3
 
Hmmm...ciekaweWink
tytuł jakis przydalby się...
10-30-2008 01:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #4
 
Spoko. Zobaczysz że będzie tak jak mówiłem Tongue Drugą część napiszę duuuużo później a ta pierwsza będzie jeszcze tysiąc razy edytowana i poprawiana. I pewnie nie pokaże wam w ogóle sensu opowiadania bo to gówienko to jedynie skromny procent całości. A czas goni.

"Ból, który przyszedł był ostry jak wbicie sztyletu. Dał mi on do zrozumienia, że żyję, wiem, że to szalenie zabrzmi, ale ucieszyłem się."

Czasami za uparcie tkwię w błędach. Rolleyes

Death to all who oppose us!
10-30-2008 01:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
17oOolKkaa17 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 26
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #5
 
Liczy się treść,a nie jesj poprawność ortograficzna.Chciaż poprawnie ujęta-byłaby pewnie milsza dla oczu,lecz nie dla umysluSmile
O ile o ten aspekt ci chodziloTongue?
10-30-2008 01:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #6
 
17oOolKkaa17+29-10-2008, 23:51test napisał(a):
Cytat: (17oOolKkaa17 @ 29-10-2008, 23:51)
Chciaż poprawnie ujęta-byłaby pewnie milsza dla oczu,lecz nie dla umysluSmile
Co za gadanie głupot. Przez takie podejście rodzą się tylko analfabeci...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
10-30-2008 01:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #7
 
17oOolKkaa17+30-10-2008, 01:30test napisał(a):
Cytat: (17oOolKkaa17 @ 30-10-2008, 01:30)
Hmmm...ciekaweWink
tytuł jakis przydalby się...


Po pierwsze nie jest ciekawe, bo bohater się obudzi. Czyli straszna tandeta wykorzystywana w wielu opowiadaniach bądź filmach. Po drugie ma tytuł: "Theopanicrum" Tongue

Death to all who oppose us!
10-30-2008 01:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
17oOolKkaa17 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 26
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #8
 
uważasz,że analfabeta nie ma prawa by zaisnieć w naszej ograniczonej spoleczności?że trzeba go skreślić-bo jest analfabetą;/
10-30-2008 01:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #9
 
Heh. Na pewno Dellay nie chodziło o jakąś nietolerancję. Zapewne mówiła o tym że zdania z bykami nie są absolutnie przyjemniejsze dla umysłu. I ja się jej nie dziwie.

Death to all who oppose us!
10-30-2008 02:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
17oOolKkaa17 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 26
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #10
 
Być może...chyba zmęczenie działa na mnie w taki sposób-lekko aagresywnySad
dbn
10-30-2008 02:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #11
 
O zaistnieniu jako pisarz analfabeta może sobie tylko pomarzyć, bo nawet korektor nie będzie chciał sprawdzać tekstu, w którym jest błąd na błędzie. Poza tym co masz na myśli pisząc "nasza ograniczona społeczność"? Te forum?
Jeśli ktoś umieszcza tekst, to niech się liczy z tym, że ktoś może pokazać mu błędy. Każdy człowiek piszący z pasją, ceni sobie uwagi i spostrzeżenia czytelników, ponieważ umożliwiają mu lepszy rozwój swojego pisania. Prawdziwy pisarz nigdy nie spoczywa na laurach, zawsze chce przejść na poziom wyżej.

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
10-30-2008 02:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
RuFFDante Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #12
 
Komentarz do komentarza (ale sensowne stwierdzenie) Dellay. Masz rację nie wystarczy pomysł, ale trzeba mieć także warsztat (jak ja tego słowa nie lubię), czyli umiejętność pisania dobrym stylem, przystępnym dla czytelnika.
10-31-2008 12:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #13
 
2) Jedyne co czułem to powolnie puszczający mnie paraliż. Przyjemne odrętwienie zjeżdżało przez ciało aż po krańce kończyn. Ponownie w moje nozdrza wbił się porażający fetor, na szczęście ten fetor był mi znajomy - był to mój pokój.
Ostrożnie rozwarłem powieki by upewnić się czy miejsce w którym się znajduję to nie jakaś kolejna iluzja. Ale nie, tym razem nie widziałem żadnej mgiełki i prócz porannego rozleniwienia mogłem śmiało ruszyć ręką. Uśmiechnąłem się i zadałem sobie pytanie. - Czy te pieprzone sny kiedyś mnie będą chciały zatrzymać? Po raz kolejny mi się udało, owszem. Ale raz za razem jest coraz gorzej. Pierwszego razu wstałem lekko spocony, a dziś? Ku*wa! Czuje się jakby ktoś wyrwał mi duszę, wypi*dził w kosmos, rozszarpał na kawałki i jej resztkami rypnął z powrotem we mnie.
Jeszcze parę minut rozkoszowałem się swoim kochanym wyrkiem, po czym zebrałem w sobie odwagę i wstałem.
Lekkie zawirowanie w głowie przyjąłem również z uśmiechem na twarzy, bo ono przypomniało mi o wczorajszym wieczorze.
Parę kresek Glorii i człowiek jest jak tornado. Tak, a nad ranem ma burze we łbie. Na szczęście ja byłem już stałym konsumentem tegoż środku i dla tego jego skutki uboczne takie jak krwawienie z nosa, czy poranna sieka w bani przestały mnie nękać.
Przypomniałem sobie również o mojej towarzyszce z którą spędziłem tą noc i zdziwiłem się że nie mam jej przy mnie w łóżku.
Szybko założyłem spodnie i wtedy zorientowałem się czemu piękna pani mnie opuściła. Suka rypnęła mi portfel!
Szybkimi ruchami narzuciłem na siebie koszulę, kamizelkę a potem wskoczyłem w buty. Podbiegłem do szafki wyciągając z niej mały nóż zdobiony ząbkami (Taka pamiątka po zmarłym koledze. Chciał mi tą kosę sprzedać, oczywiście w żebra, ale mu się to nie udało. Wyjąłem ją z jego truchła, przetarłem i wyglądała jak nowa.)
Wiedziałem że znaleźć jej nie będzie trudno, w końcu pamiętam gdzie ją "wypożyczyłem".
Otworzyłem drzwi i wystrzeliłem na klatkę. Na zasrane złamanie karku pędziłem do burdelu by odzyskać kasę z nadzieją że dziwka jej nie przepuściła. Dziwny zastój ze snu jeszcze mnie nie opuścił i powoli zaczynałem to dostrzegać, biegłem tym samym tempem, a zmęczenie oraz pomruk bólu zaczęły opanowywać moje ciało. Nagle potknąłem się o coś i wystrzeliłem do przodu. (pech chciał że potknąłem się po środku schodów). Uderzenie w twardą marmurową posadzkę wywołało we mnie atak ślepej furii. Chciałem zabić tego ćpuna, żula czy h*j wie co tam leżało. Sięgnąłem po nóż odbiłem się od podłogi i szybkim krokiem ruszyłem do leżącej postaci. Nagle jednak stanąłem jak wryty. Okazało się że to moja znajoma ulicznica. Leżąc w bezruchu przyglądała mi się czarnymi oczyma, a zakrwawionymi dłońmi trzymała ściśnięty kawałek kiecki. - Eh... Gwałt, a jak gwałt to i oj*bali ją pewnie przy okazji. Żeby złodziej złodziejowi dupsko skubał. Co za czasy. - Szepnąłem w zadumie. Byłem lekko przyłamany, nie z powodu portfela (choć ładny był to portfel) kasy czy też zgwałconej i zamordowanej dziwki. Chodziło mi tylko o pieprzony paszport. Bez niego byłem tyle warty ile te otaczające mnie śmiecie. Wróciłem do pokoju. Odpaliłem papierosa i rozmyślałem kto mógł by mieć na tyle informacji by mógł mi powiedzieć kto dzisiejszej nocy zgwałcił dziwkę i buchnął paszport. To pierwsze było na porządku dziennym. Ale paszport. Paszport był jak lek na zarazę podczas epidemii. Wiedziałem że muszę go znaleźć zanim ten ktoś nie zechce skorzystać z okazji i prysnąć wraz z moją nadzieją za granice.

Death to all who oppose us!
11-16-2008 07:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #14
 
Pomijając interpunkcje, to jakim cudem głównemu bohaterowi zmieścił się paszport w portfelu? 0.o Albo miał strasznie wielki portfel, albo jakiś mini paszport Big Grin

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
11-16-2008 13:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexanopotherium Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 500
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #15
 
Zmierzam słonko do wyjaśnienia Tongue To się dzieje w przyszłości, po pierwsze.
A po drugie do dziś nie wyrobiłem sobie dowodu osobistego i śmigam z paszportem w portfelu, a nie jest on jakiś ogromny Smile

Death to all who oppose us!
11-17-2008 01:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !