Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obiadki rodzinne
Autor Wiadomość
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #1
RE: Obiadki rodzinne
Opiszcie fulwypas zestaw, Wasz ulubiony, w sam raz nie niedzielny obiad z rodziną czy też nieniedzielny, ale taki trochę odświętny, który może być przygotowany z pełnym zaangażowaniem. Albo może rodzinną biesiadę, która wryła się Wam w pamięć na wieki wieków.
Jecie obiady z rodziną? Jak często? Pomagacie wtedy w kuchni? W czym się w kuchni specjalizujecie?

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-08-2009 11:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #2
 
Miesie zdarza robić obiadki dla większego grona rodzinnego i nie tylko. Stawiam wtedy na tradycję, bo wiadomo, że takie coś każdemu będzie smakować. Jakieś kotleciki, ziemniaczki i suróweczka. Wypasione obiadki to robię głównie dla mojej pani

Obiadki u moich teściów są ekstremalnie obfite i jak dla mnie, często zbyt tłuste. Kiedyś jadaliśmy tam regularnie w imię tzw. niedzielnej atmosfery. Teraz to już tylko sporadycznie.

Obiadków u mojej mamy unikam. To właśnie jej unikalne 'zdolności' kulinarne przyczyniły się do tego, że już jako młody chłopiec postanowiłem nauczyć się gotować.

Co do ogólnej wizji obiadków rodzinnych, to miesie wydaje, że to wszystko od rodzinki zależy jaką się posiada. Są rodzinki odludne, konwencjonalne i towarzyskie. Moja chyba klasyfikuje się w ramach konwencjonalnych - na posiłki w większym gronie spotykamy się jeno w święta i rodzinne uroczystości, ale np. rodzinka naszej dobrej znajomej jest towarzyska i bez żadnej okazji odwiedzają się i obiadują wspólnie dość często.

A co do łobiadku, na który udałbym się nawet do nielubianej rodzinki to byłaby to, na ten moment, pieczona kaczka nadziewana jabłkami, tudzież ananasami. Mam mega chcicę na takie danie, a robić miesie nie chce i dodatkowo niełatwo kaczkę zdobyć.

A co do specjalizowania się w czymś tam, to ja zawsze pyszniutkie mięsiwa robię, gdyż posiadam dar przyprawiania. Dzięki temu przygotowane przeze mnie dania mięsne są ogólnie uwielbiane. W sumie specjalizuję się tyż w deserkach - ostatnio jak zrobiłem tort kapuczino to tak się rozszedł, że mie się jeno łokruszki zostały.

_____________________________

gone with the wind

10-08-2009 12:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #3
 
U nas na co dzień każdy je gdzie indziej i o innej porze. Ja często jadam to co mama robi zaraz po tym jak wrócę ze szkoły, jeśli mi nie odpowiada to robię sobie własny obiad. Niedziela czy weekendy nie są dla nas wyjątkowe, pokrywa nam się tylko godzina jedzenia, natomiast jemy porozrzucani po domu, czasem tylko rodzice sobie usiądą przy stole.

Dla mnie liczy się przede wszystkim wybór i brak zmuszania do jedzenia konkretnych rzeczy, bo jestem dosyć wybredna, a jedzenie czegoś tylko po to by nie zrobić komuś przykrości to dla mnie męczarnia. Pamiętam, że super jedzonko było w hotelu, w którym mieszkałam na Kanarach. Stała lada, pierdyliard dań, dodatków, deserów i każdy brał co tylko chce i ile tylko chce. To co serwowane było na ciepło podawane było przez obsługę, zimne dodatki można było sobie dobierać samemu.

Jeśli trafia się większy, odświętny obiad w rodzinie to lubię oprócz standardowych dań jak na stole są porozkładane duperele typu pieczywo, wędlina, ryba po grecku, sałatki i wtedy zawsze się najem nawet rezygnując z głównego dania, które może mi nie podpasować.
10-08-2009 13:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olka Offline
(12 l.) Nie ma klasy ani chłopaka
*****

Liczba postów: 3,197
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 1
Post: #4
 
U nas jada się razem w środy - jak mama ma wolne i zrobi obiad, albo względnie w któryś dzień weekendu. Ogólnie nie zawsze obiad jako taki jem, bo nie zawsze jest, a mnie się nie chce pichcić, zwłaszcza, że mój tata też nie będzie jadł, bo jemu buła z kiełbasą wystarczy. Ale jak już jest taki dwudaniowy obiad, to raczej jemy sobie razem przy stole... Co nie zawsze kończy się dobrze. Tata patrzy w telewizor, mama wzdycha a ja grzebie w obiedzie, próbując nawiązać rozmowę z mamą, która jest niezadowolona, że znowu grzebię w kotlecie. W końcu tatę zaczyna coś wkurzać - np. grzywka opada mi do zupy, i ja ją ciągle poprawiam. Wtedy mnie opierdala, a ja uciekam od stołu.
Chociaż, ostatnio unikamy jedzenia obiadów razem, odkąd zwymiotowałam do zupy... :/

Na takie świąteczne, czy też szczególne obiadki mama piecze schab. Pieczony schab jest dobry :serce: Z ziemniakami i buraczkami. Czasem też zrobi kotlety, na co ja niechętnie przystaje, ale coś w końcu podziubię. A jeśli mama robi obiad, to ja chętnie pomagam w kuchni, czasem zrobię sos, czasem utrę ziemniaki, czasem popilnuję jakieś mięsko, ogólnie specyfika obiadów mojej mamy to jest to, że nie trzeba się przy nich nadto narobić. Bo wraca zmęczona z pracy, wyjechała z domu przed 6, wraca o 18, i jeszcze będzie przy garach do 20 stać. Więc pomagam jak mogę, albo wyręczam (chociaż nie wszystko jeszcze umiem) ;p

Ja robię sama pierogi i uszka. Od tamtego roku postanowiłam, że przynajmniej na święta i spotkania pararodzinne (czyt. wujkowie jacyś, albo babcia), koniec z kupnymi pierogami i uszkami do barszczu Tongue Mama nie lubi paprać się w mące, zdecydowanie bardziej lubi robić zastrzyki :>

user posted image
10-08-2009 14:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #5
 
Greg007+08-10-2009, 12:48test napisał(a):
Cytat: (Greg007 @ 08-10-2009, 12:48)
ostatnio jak zrobiłem tort kapuczino



Boszszsz... Czempion kulinarny!

Helenka napisał(a):
Cytat: (Helenka)
Jeśli trafia się większy, odświętny obiad w rodzinie to lubię oprócz standardowych dań jak na stole są porozkładane duperele typu pieczywo, wędlina, ryba po grecku, sałatki...


... parówki, pasztet mazowiecki na spodeczkach, ćwiartki jabek.

Ol napisał(a):
Cytat: (Ol)
Ja robię sama pierogi


Z czym?

Ja w sumie byłem miszczem w kuchni od maleńkości. Mama czasami dawała mi ogórki do pokrojenia w plasterki albo sałatę do porwania, ha!




Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-08-2009 15:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #6
 
A tak a propos deserów do miesie przypomniało, że miałem piegusków napiec.

_____________________________

gone with the wind

10-08-2009 16:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olka Offline
(12 l.) Nie ma klasy ani chłopaka
*****

Liczba postów: 3,197
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 1
Post: #7
 
Ruskie mi najlepiej wychodzą, bo je lubię :serce: , a tak, jeszcze na polecenie taty robiłam z mięsem i z kapustą i z grzybami co to mi nie bardzo wyszły, ale tata się poświęcił i zjadł. Ogólnie mam zamiar szlifować moje paraumiejętności, z owocami jeszcze nie próbowalam robić pierogów Tongue

user posted image
10-08-2009 16:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #8
 
Sarenek napisał(a):
Cytat: (Sarenek)
Helenka napisał(a):
Cytat: (Helenka)
Jeśli trafia się większy, odświętny obiad w rodzinie to lubię oprócz standardowych dań jak na stole są porozkładane duperele typu pieczywo, wędlina, ryba po grecku, sałatki...

... parówki, pasztet mazowiecki na spodeczkach, ćwiartki jabek.

Nikt by lepszego zestawu nie wymyślił.
10-08-2009 16:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Morpheus Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,592
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 0
Post: #9
 
Moja mama praktycznie sama wszystko robi.. wiem, że powinienem jej pomagać ale po pierwsze jestem totalną pierdołą jeżeli chodzi o sprawy kulinarne a po drugie mama sobie doskonale sama radzi Tongue ale za to "my" szykujemy stół i potem pomagamy sprzatać Big Grin
teraz juz nawet nie mogę patrzeć na taką domową pizzę bo mama trochę przedobrzyła i juz się przejadłem Tongue ale paimętam, że kiedyś byłem w stanie zabic za ostatni kawałek na blaszce xD moja mamusia robi pyszną pizze tak btw <--- najlepsza na świecie i nie wmówicie mi, że nie...!

"Birdie, birdie, in the sky, why'd you do that in my eye?
Looks like sugar, tastes like sap. OMG! IT'S BIRDIE CRAP!
10-08-2009 18:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #10
 
Musisz nas zaprosić i udowodnić, bo nie wierzę :>
10-09-2009 16:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #11
 
Rodzinne obiady polegają na wizytach, zwykle niedzielnych, u moich rodziców bądź teściów. Moja mama zawsze stara się dogodzić zięciowi, więc to co ja lubię jest sprawą drugorzędną...o gołąbkach czy pieczarkowej mogę tylko pomarzyć. Obiady mojej teściowej to prawdziwa poezja-zawsze kilka mięs i salatek do wyboru, desery,kompoty...a wszystko przepyszne. W trakcie moja teściowa zawsze się zaklina, że na pewno wyszło kiepsko i to wszystko takie małosmaczne. Jasne. Pomagam głównie w nakrywaniu do stołu i sprzątaniu po obiedzie.
10-09-2009 22:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #12
 
UWielbiam takie rodzinne obiady. Co jakis czas jeździmy do mojej babci. Zawsze lubiłam tam przyjeżdżać - atmosfera była taka fajna, a jedzenie... mmm... Najlepszy był rosół. Nawet makaron był własnej roboty. ;d Zawsze jakieś sałatki, kurczak, albo kaczka, zaaależy.

Pamiętam kiedyś, że była jakaś okazja u mnie w domu, jakieś imieniny czy coś. Była moja ukochana sałatka grecka, kaczka w miodzie, jakieś przystawki, jeeeejku, siedziałam przy stole cały wieczór. A potem była jeszcze karpatka, królewiec i makowiec. :serce: Big Grin

No i przez ten temat strasznie zgłodniałam. Big Grin

Zawsze może być gorzej.


user posted image
10-10-2009 08:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wiktor Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,190
Dołączył: Jun 2006
Reputacja: 0
Post: #13
 
To taki duży temat do omówienia, że aż nie będę pisał.
10-15-2009 21:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !