Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niekompetencja lekarzy
Autor Wiadomość
Atheo Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 1
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Niekompetencja lekarzy
Pare dni temu z moim uchem, powiedzmy źle zaczęło się dziać, no to wczoraj byłam na pogotowiu o 22.00. Lekarz przepisał antybiotyk i krople. Na razie w porządku. Ale, i tu jest duże ALE, gdy dzisiaj zadzwoniłam do mojej przychodni, to pielęgniarka powiedziała że przyjmują tylko nagłe wypadki, to ja jej mówie, że mam zapalenie albo zakażenie ucha, i potrzebuje skierowania, bo facet na pogotowiu nie chciał mi go dać mówiąc że mam iść do swojej przychodni. I jeszcze jej powiedziałam że w wydzielinie z ucha jest krew, na to ona dalej że tylko nagłe wypadki, i mam przyjść w inny dzień, i co ja mam o tym myśleć? I co wogóle zrobić? Czekać aż wda się zakażenie krwi??
08-04-2008 09:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #2
 
Ech, lekarze... Tak leczyli moje uczulenie, że sama w końcu wyleczyłam jego objawy, po tym jak zidentyfikowałam co to konkretnie jest. :/ I nie było to aż takie trudne... Niby ludzie po studiach i powinni wiedzieć więcej od przeciętnego śmiertelnika, a tak naprawdę gówno wiedzą. Czasami można się z nimi po prostu załamać...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
08-04-2008 11:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #3
 
I pozostaje jasny wybór - lekarz prywatny, który przyjmie od razu, gdy trzeba, bo mu za to od ręki zapłacisz tyle ile sobie zażąda. Bo tak obok niekompetencji to można czekać i czekać...
08-04-2008 13:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Koniu Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,188
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
Post: #4
 
No rzeczywiście mogła dać Ci te skierowanie przez telefon....
Proponuję iść na izbę przyjęć.

Czesc ! Jestesmy Hasacze.Lubimy hasac. Pohasaj z Nami :DDDDDD


Fajnie się hasa?? To pohasaj z nami dalej :DDD

My idziemy hasać dalej, ale Ty nie przestawaj !! :DDDDDDDD
08-04-2008 22:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wiedziemka Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 39
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 0
Post: #5
 
oj, z tymi prywatnymi też niestety bywa rożnie, często natykałam sie na takich co to byle skasować, a najlepiej naciągnąć na kilka wizyt
08-13-2008 19:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vicky Offline
Member
***

Liczba postów: 109
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #6
 
nooo,takie sytuacje są denerwujace...

to wiecie co,ostatnio miałam wypadek,skreciłam kostke,poszłam do lekarza i kazał mi wsadzic w gips bo myslał ze mam złamana.!

pochodziłam z tym gipsem troszke i posżłamdo innego lekarza(innego) bo było cos nie tak,i on powiedział ze wcale nie mam złamanej nogi tylko mam skrecona kostke.!
10-24-2008 17:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mariani88 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 0
Post: #7
 
ja polecam prywatne centra medyczne. ja jestem tam ubezpieczony od roku i jest zadowolony. owszem sa nie raz kolejki ale nie takie, ze trzeba wstawac o 3 w nocy i isc zajac kolejke. jest ich wiele na rynku i kazdy moze sobie cos znalezc pasujacego.
10-25-2008 13:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #8
 
oo, to ja też się dołączę do tych skarg. Rok temu, jakoś przed świętami Wielkanocnymi... Wieczorem zaczęło mi bardzo mocno 'dzwonić' w lewym uchu. ;/ stwierdziłam, że może mnie przewiało, czy coś i położyłam się spać . Rano wstałam z tak potwornymi zawrotami głowy, że upadłam, zanim przeszłam pięć metrów. Poderwałam się szybko, bo zrobiło mi się strasznie niedobrze. Męczyłam się godiznę, nic nie jadłam, chciało mi sie wymiotować, i nic... A w uchu nie dość że szumiało, dźwięczało i piszczało, to miałam wrażenie, że jest zatkane, jak po jeździe kolejką górską. Nie psozłąm do szkoły, mdliło mnie cały dzień i po południu zorientowałam się, że na lewe ucho nic nie słyszę. Jeszcze tego samego dnia poszłam do przychodni, ale laryngolog już nie przyjmował. Chciałam się zarejestrować. Kobieta w recepcji zapisała mnie na drugi dzień po świętach [ był jakiś tydzień przed świętami ]. Zgodziłam się, bo innego wyjścia nie miałam. Pod opięką mamy, która mnie podtrzymywała, żebym nie upadła, poszłam następnego dnia do larygnologa. Miałam nadzieję, że poczekam do tej 15.00, kiedy ten lekarz skończy przyjmować, stanę na końcu kolejkii i poproszę go chociażby o konsultację. Cokolwiek. Poszłam tam z mamą, czekam, czekam, w końcu wszyscy pacjenci już poszli, wchodzę a ten: Pani nie była umówiona. no to ja mu po którtce wytłumaczyłam co i jak, a on do mmnie z tekstem: Ja jestem piętnaście minut po pracy, śpeiszę się do domu. Porszę przyjść w swoim terminie. wzruszył ramionami i kazał wyjść. Dodam , że w moim małym mieście jest jeden laryngolog. Więc innego wyjścia nie było. Poszłam następnego dnia do znajomej, która kończyła studia laryngologiczne. Zbadała mnie w trzy minuty i powiedziała, że to nagła głuchota. W szpitalu, w którym znalazłam siępółtor tygodnia potem, dzięki wielkiej determinacji rodziców powiedzieli mi, że bdybym tam trafiła tego dnia któego mi się to zobiło, to oni byłaby bardzo duża szansa na przywrócenie słuchu. Ale że trafiłam tam ponad tydzień później, to już nie ma żadnych szans. Aktualnie mogę liczyć cud. I posługiwać się jednym uchem.
Ale się rozpisałam. Big Grin . Ale po prostu nie mogę znieść tego, że niektórzy lekrarze nawet nie chcą się zachować jak ludzie i tak zwyczajnie pomóc. Tamta niedoświadczona studentka badała mnie przez trzy minuty, bez żadnych specjalistycznych przyrządów, a tamten laryngolog praawie wygonił mnie z gabinetu... Nie życzę takiego czegoś najgorszemu wrogowi. Sad

Zawsze może być gorzej.


user posted image
05-15-2009 21:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #9
 
Czy ten laryngolog poniósł jakieś konsekwencje ?

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
05-15-2009 22:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #10
 
CorNnel+15-05-2009, 22:54test napisał(a):
Cytat: (CorNnel @ 15-05-2009, 22:54)
Czy ten laryngolog poniósł jakieś konsekwencje ?

tia...chyba sobie możemy pomarzyć Rolleyes

Mnie już swoich przeżyć dzięki rodzimej służbie zdrowia nie chce się nawet opisywać, bo źle mi się na samą myśl robi. Ostatnio mało mnie do zakrzepicy nie doprowadzili, bo lekarz zapomniał,że po ciężkim urazie i przy unieruchomieniu należałoby leki przeciwzakrzepowe zapisać :angry:
05-16-2009 11:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #11
 
Nie narzekać, tylko procesy im wytoczyć, co np. w przypadku Juliett jest uzasadnione, o odszkodowaniu już nie wspominam.

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
05-16-2009 12:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olka Offline
(12 l.) Nie ma klasy ani chłopaka
*****

Liczba postów: 3,197
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 1
Post: #12
 
Jest mnóstwo takich lekarzy, co to chorobę potrafią "zdiagnozować", nie przyglądając się nawet dobrze obiektowi. Wink Trzeba uczyć się na błędach i takowych zacnych jakże medyków omijać szerokim łukiem, znaleźć jakiegoś zaufanego lekarza, chodzić prywatnie w miarę możliwości, a ten lekarz raczej poświęci trochę więcej czasu pacjentowi, a nie na odpierdol wszystko zrobi. Jeszcze nie miałam okazji się nabrać, albo coś w tym stylu, bo moja mamitka jest lekarzem i baaardzo na mnie uważa rzec można. Jedynie raz, jak byłam na rehabilitacji kręgosłupa w szpitalu - nie polecam - babki siedzą i piją kawkę, a ćwiczenia są na ogół, a nie na różne "skrzywienia" osobno. Teraz chodzę sobie prywatnie i się prostuję. Wink

user posted image
05-16-2009 14:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Koniu Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,188
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
Post: #13
 
Niekompetencja lekarzy?
Ja tu ich winy nie widzę, co najwyżej w złej organizacji działania służby zdrowia

Należy zrozumieć lekarza, który pracuje przykładowo do 15 a mimo to musi zostawać po godzinach , i nikt mu za to nie zapłaci. A przecież on też ma swoje życie. Postawcie się na jego miejscu , gdy siedźcie w pracy i odliczacie godziny do jej skończenia.
A poza tym nie była przecież umówiona, więc on nie miał obowiązku jej przyjąć.
Gdyby tak wszyscy przychodzili do lekarza bez skierowania i czekali do zakończenia jego pracy aby móc wejść - to nie wiem czy on kiedykolwiek wyszedłby z tej pracy.
Nie uważam żeby lekarz powinien ponieść jakieś konsekwencje - co najwyżej może mieć wyrzuty sumienia.
Żyjemy niestety w takim kraju gdzie do specjalisty trzeba mieć skierowanie, i trzeba sobie poczekać - nie ważne , że jest to nagły wypadek. Przykre ale prawdziwe.

Czesc ! Jestesmy Hasacze.Lubimy hasac. Pohasaj z Nami :DDDDDD


Fajnie się hasa?? To pohasaj z nami dalej :DDD

My idziemy hasać dalej, ale Ty nie przestawaj !! :DDDDDDDD
05-16-2009 15:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #14
 
CorNnel+15-05-2009, 22:54test napisał(a):
Cytat: (CorNnel @ 15-05-2009, 22:54)
Czy ten laryngolog poniósł jakieś konsekwencje ?


nie, nie poniósł. Dzwonił tylko do szpitala, w którym się znalazłam z czymś w stylu 'wyrzutów sumienia' pytając się lekarza prowadzącego o mój stan zdrowia i prosił go o to, by zajął się mną jak najlepiej. W efekcie trzymał mnie tam prawie cztery tygodnie i leczył wszystkim czym się dało. No, ale nawet to już nie pomogło. ;]

a co do procesów, itp. to i tak nie ma sensu. no bo co ja tam powiem? ale denerwuje mnie to, ze zapisy są na jakies lata świetlne a na pogotowiu czy izbie przyjęć to człowieka z takim przypadkiem nie przyjmą. A lekarz nie pomoże , tylko będzie jeszcze miał pretensje. Przeciez stracilam sluch! Chcialam od niego zwyklej, ludzkiej przyslugi, zeby mnie chociaz oglednie zbadal, a on do mnie, ze moge pzryjsc za trzy dni prywatnie. No pewnie. Jak mu za to zaplace 80 zeta [wiem, kiedys u niego prywatnie bylam] to on pomooze, no pewnie. :zdegustowany:

a o odszkodowaniu to moge sobie pomarzyc... pewnie. Wink

ja mam jeszcze jedną taka historię, a to skolei z operacją na kolano. ;] ale juz nie będę się rozpisywać. Przez rok nie mogłam zginac prawego kolana, a zapewniali, ze po tej operacji najdluzej dwa miesiące będę miała problemy z prostowaniem nogi.

w ogóle mam pecha o lekarzy. ;/



Zawsze może być gorzej.


user posted image
05-16-2009 22:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #15
 
CorNnel+16-05-2009, 12:02test napisał(a):
Cytat: (CorNnel @ 16-05-2009, 12:02)
Nie narzekać, tylko procesy im wytoczyć, co np. w przypadku Juliett jest uzasadnione, o odszkodowaniu już nie wspominam.

I mieć wielką cierpliwość, bo takie procesy zazwyczaj ciągną się wiele lat i wcale nie muszą się skończyć sukcesem. Ja nauczyłam się już jednego, gdy sytuacja jest naprawdę pilna i poważna albo idę do lekarza prywatnie (bo droga przez publiczną służbę zdrowia jest dłuuuga) lub jeszcze lepiej jadę na ostry dyżur.

Juliett+16-05-2009, 22:14test napisał(a):
Cytat: (Juliett @ 16-05-2009, 22:14)
ja mam jeszcze jedną taka historię, a to skolei z operacją na kolano. ;] ale juz nie będę się rozpisywać. Przez rok nie mogłam zginac prawego kolana, a zapewniali, ze po tej operacji najdluzej dwa miesiące będę miała problemy z prostowaniem nogi.


To akurat nic dziwnego. Lekarz nie może przewidzieć jak szybko pójdzie rehabilitacja w takich przypadkach (a zazwyczaj idzie wolno...wiem to z autopsji), dużo zaleźy od własnej pracy, pracy rehabilitanta i przede wszystkim predyspozycji fizjologicznych.
05-16-2009 22:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !