Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Najlepsze kinowe wątki mniłosne
Autor Wiadomość
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #1
RE: Najlepsze kinowe wątki mniłosne
Chciałbym, żeby typy były subiektywne, nie ograniczały się do wypisania najpopularniejszych romansów filmowych.
Mogą być przewodnie tematy filmowe i miłosne wątki w tle wydarzeń.
Z uzasadnieniem i krótkim opisem o co chodzi i dlaczego jest ciekawie.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-05-2009 22:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #2
 
Wiadomo, Kovu & Kiara z drugiej części Króla Lwa.
Wujem Kovu był Skaza, a Kiara była córą Simby, więc wiadomo, że dwa towarzystwa, które się do siebie nie zbliżały. Między lwiątkami zaiskrzyło, Kovu tak naprawdę w głębi serduszka był dobry, ale Simba był negatywnie nastawiony i uprzykrzał młodym życie. Zawsze płakałam na tym filmie i mie się kojarzyła sytuacja z Romeło i Dżuliet.

Rozczulają mnie zawsze sytuacje, w których jest nieporozumienie typu - ukochany chce dobrze, ale druga osoba o tym nie wie z jakiegoś powodu i temat zostaje niewyjaśniony z powodu śmierci, albo czegoś w klimacie. Tu przychodzi mi na myśl Baśka i Kolumb z serialu "Kolumbowie - rocznik 20".

Leon Zawodowiec i Matylda, za jednostronną miłość dziewczynki, której w końcu udaje się przekonać Lijona do zapuszczenia korzeni. Do czego oczywiście nie dochodzi, mimo obietnic. I tak bardziej osobiście za element gerontofilski :>


Tak na chwilę obecną to mi więcej do głowy nie przychodzi, ale jak sobie przypomnę to na pewno dopiszę, bo wydaje mi się, że zapomniałam o czymś ważnym. Alie generalnie to niewiele oglądam filmów z głównym wątkiem miłosnym, a te drugoplanowe mnie nie interesują zazwyczaj.
11-06-2009 00:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #3
 
Ja to ogólnie nie przepadam za wątkami miłosnymi w filmach. Kiedyś podobał miesie motyw w "Tygrysiej Opowieści" z Tomasem C. Howellem grającym chłopaka uderzającego w konkury do mamusi swojej dziewczyny - i nie, ja nie mam takich zapędów. Miał fajnego tygryska (prawdziwego, nie jakiegoś tam bambosza).

Chociaż przyznam, że bardzo lubię motyw bezwarunkowej, platonicznej miłości pomiędzy zwierzaczkiem i właścicielem, jak to np. w przygodach Lassie było.

_____________________________

gone with the wind

11-06-2009 08:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #4
 
Dla mnie żaden z kinowych wątków miłosnych nie jest najlepszy, ani nawet dobry. Zapominam je tak szybko, jak szybko gaśnie ekran. Według mnie najlepsze wątki miłosne można znaleźć tylko w książkach...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
11-06-2009 10:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #5
 
Feth+05-11-2009, 23:45test napisał(a):
Cytat: (Feth @ 05-11-2009, 23:45)
Wiadomo, Kovu & Kiara z drugiej części Króla Lwa.
Wujem Kovu był Skaza, a Kiara była córą Simby, więc wiadomo, że dwa towarzystwa, które się do siebie nie zbliżały. Między lwiątkami zaiskrzyło, Kovu tak naprawdę w głębi serduszka był dobry, ale Simba był negatywnie nastawiony i uprzykrzał młodym życie. Zawsze płakałam na tym filmie i mie się kojarzyła sytuacja z Romeło i Dżuliet.


Bożu, nawet nie wiedziałem, że jest II część Króla Lwa :cry:
Kilka dobrych lat temu obejrzałem pierwszą i została mi w pamięci, ale że byłem wtedy mały, to nie zauważyłem, że jest też dwójka. Będę musiał to szybko obejrzeć. :cry:

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
11-06-2009 16:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #6
 
Monotematyczna będę. Ulubiony to ten z "Przed wschodem słońca". Z wielu względów-po pierwsze spontaniczność,po drugie podejście do tematu (wszystko pozostaje niedopowiedziane),po trzecie wszystko rozgrywa się bardziej w sferze genialnych, czasami głębokich,czasami śmiesznych rozmów,po czwarte w tle jest moja ukochana sceneria -Wiedeń, a bohaterowie odwiedzają miejsca, które są moimi ukochanymi w tym mieście, po piąte Ethan Hawke za młodu, po piąte brak końca-to co było dalej,czy bohaterowie dotrzymali słowa okazało się dopiero po kilku latach...w kolejnej części. Po ostatnie chętnie bym przeżyła coś takiego Wink
11-07-2009 00:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !