Ocena wątku:
- 0 Głosów - 0 Średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Najbardziej przerażające wydarzenie
|
| Autor |
Wiadomość |
Dellay
Posting Freak
    
Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
|
RE: Najbardziej przerażające wydarzenie
Jakie jest według was najbardziej przerażające wydarzenie, które nie chcielibyście, aby się spełniło? Jest coś co was tak bardzo przeraża, że aż ciarki przechodzą po waszym ciele, a w umyśle błagacie tylko, żeby się nie ziściło? Jakie możliwe do spełnienia wydarzenie jest według was realnym koszmarem? A może już coś takiego miało miejsce? Proszę, podzielcie się tym z nami  Ps. Sorry, jeśli temat się powtarza.
""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
|
|
| 04-15-2008 21:55 |
|
Atena
Posting Freak
    
Liczba postów: 5,419
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
|
Nie boje się rzeczy których nie potrafię sobie wyobrazić na dłuższąchwile, czyli śmierć kogoś bliskiego czy coś takiego. Natomiast boje się takich (niby głupot) że natrafię na jakiegoś wielkiego pająka, albo ze taki znajdzie się na moim ciele czy cuś... i jest to koszmar realny,i czuje te ciarki :/
Taa miało to miejsce... miałam chyba ze 3 latka, i jak leżałam w łóżku to po moich gołych nogach przeszedł ogromny pająk... I chyba stąd te moje lęki :/
Cała Ja?
Egoistyczna, cyniczna, manipulatorka, ze skłonnościami masochistycznymi
,,Ile pojebów, tyle pojebanych teorii..."
|
|
| 04-15-2008 22:38 |
|
Dein Lakai
Niesarniusza
     
Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
|
Masowa zagłada, wojna, etc.. Wybuch bomby nuklearnej, napromieniowanie, mnóstwo trupów, mnóstwo okaleczonych, zero komunikacji z bliskimi osobami, zero pewności co dalej.
Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
|
|
| 05-04-2008 21:04 |
|