Shnookums
Posting Freak
    
Liczba postów: 9,066
Dołączył: Jul 2004
Reputacja: 1
|
NASZA OPOWIESC
napiszmy wspolnie ksiazke. powiedzmy za ja napisze pierwsze zdanie, nastepna osoba dopisze swoje zdanie lub fraze ktore bedzie kontynuacja poprzedniego. stworzmy historie. zaczynam. pierwszy paragraf bedzie dluzszy zeby jakos zaczac a pozniej powinno juz pojsc. kazdy po trochujechali juz dobre kilka godzin po drodze pelnej dziur i wybojow. ranne slonce dawalo o sobie znac. kurz wydostajacy sie spod rozgrzanych opon gromadzil sie na ich spoconych twarzach. w oddali widac bylo tylko fale goracego powietrza unoszacego sie tuz nad ziemia i znieksztalcajacego obraz bezkresnego stepu. poruszali sie w rytm jadacego samochodu. on prowadzil. manewrowal kierownica tak, aby nie wjechac w zadna z dziur i nie uszkodzic rozgrzanych zarem slonca opon. uslyszeli huk. nagle. niespodziewanie. kawalek skaly lezacy na drodze uszkodzil opone. jeszcze jakis czas siedzieli bez ruchu. oszolomieni i bezradni. w koncu wysiedli z samochodu...
the loop of faith
Tutaj klikam czesto.
|
|
| 09-30-2004 01:26 |
|
G.F.-V
Posting Freak
    
Liczba postów: 790
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
|
Wesoło było na moim pogrzebie, dawnom się już nie ubawił tak. Ptaszki ćwierkały wysoko na niebie, a tłum żałobników śpiewał tak...
W mogile ciemnej śpisz na wieki ojra ojra, u-ha! ha! Już zamknięte masz powieki, ojra, ojra u-ha! ha!
|
|
| 10-01-2004 13:36 |
|
G.F.-V
Posting Freak
    
Liczba postów: 790
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
|
No dobra chcecie MCc chcesz opowieść fantastyczną,będziesz miał... ]:-)
...zblizającą sie trąbe powietrzną. Zdziwiło go to niezmiernie, ponieważ nie towarzyszył jej żaden wiatr, było ciepło a słońce świeciło na niebie... (-Emili!- zawołal mężczyzna. Kobieta natychmiast przerwała obnażanie swego wdzięcznego uda i spojrzała w kierunku wskazanym przez męża. Stanęła jak wryta, wpatrzyła się w tornado. Jako meteorolog wiedziała ze otej porze roku, w meksyku nie ma huraganów). Zwłaszcza przy takiej pogodzie. Tornado zblizało się nieubłagalnie, gdy było jakieś 5 metrów od samochodu mężczyzna otrzasnął się i razem z żoną pobiegł do samochodu, mając nadzieję uciec. (Przekręcił kluczyk w stacyjce, auto niezareagowało.) 3 metry...2... Nagle tornado zatrzymało się przed nimi, nie było czuć najmniejszego powiewu wiatru...Niebo zaszło chmurami...małżeństwo przestraszyło się nie na żarty....
Resztę pozostawiam wam chociaż mam taką piekną koncepcje na ciag dalszy... ]:-) (eh, zdarza się)...
Wesoło było na moim pogrzebie, dawnom się już nie ubawił tak. Ptaszki ćwierkały wysoko na niebie, a tłum żałobników śpiewał tak...
W mogile ciemnej śpisz na wieki ojra ojra, u-ha! ha! Już zamknięte masz powieki, ojra, ojra u-ha! ha!
|
|
| 10-01-2004 18:28 |
|
Shnookums
Posting Freak
    
Liczba postów: 9,066
Dołączył: Jul 2004
Reputacja: 1
|
Cytat:zrobcie fantastyke....wydarzenie paranormalne..do tego darzylem..
w twojej wypowiedzi nie ma fantastyki postanowili biec. ona zaczela wyjmowac swoje bagaze z bagaznika a on ciagnal ja za spodnice zeby sie spieszyla. dziciaki wrzeszczaly ze strachu. ona ciagnela za soba walize z kolkami i gubila po drodze wszystko co trzymala w rekach. dobiegli do skaly. znalezli jaskinie i schowali sie w niej.
the loop of faith
Tutaj klikam czesto.
|
|
| 10-01-2004 20:51 |
|
V0lrath
Senior Member
   
Liczba postów: 259
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
|
Cytat:myslalem ze wyjdzie z tego cos fajnego..chcialem psiac dalej...ale stwierdizlem ze to nie ma sensu.....ten temat jest nudny...zacznijcie cos ciekawego..zrobcie fantastyke....wydarzenie paranormalne..do tego darzylem...:].gif' border='0' valign='absmiddle' alt=';].gif'><!--endemo-->
As you wish...  ---------------------------------------- ... Nagle poczuł na twarzy powiew wiatru, a jego miniaturowe ognisko z zapałek zgasło. I wtedy to usłyszał: zbliżające się buczenie, najpierw ledwie słyszalne, lecz już chwilę później równie głośne jak nadlatujący śmigłowiec. Z braku światła oraz szans na znalezienie swojej nierozgarniętej towarzyszki postanowił sprawdzić co się dzieje na zewnątrz. Pomyślał, że być może wysłano po nich helikopter ratunkowy - w końcu przecież zapłacił te 10000 dolarów za najnowszy system alarmowy z GPS - w biurze szeryfa musieli już wiedzieć, że podczas rodzinnej wycieczki natrafił na huragan i ma kłopoty. Iskierka nadziei rozpaliła się w jego umyśle, ale niestety musiała po chwili równie szybko zgasnąć. To, co zobaczył stojąc w wejściu do jaskini wprawiło go w osłupienie i przerażenie. Tornado zmierzało w kierunku jaskini, lecz po drodze stawało się coraz mniejsze i mniejsze. Mężczyzna mimo szoku zauważył dziwną jasną poświatę nadającą wszystkiemu wokoło niezdrowy, trupio-szary odcień oraz zarys postaci we wnętrzu znikającego huraganu. Nie wiedział czemu, ale czuł, że to coś nie ma dobrych zamiarów. Być może wrażenie to powodowały czarne jak noc szaty, a być może wyczuwalna aura zła, jaką wokół siebie roztaczało. Tak czy inaczej mężczyzna nie mógł się ruszyć ze strachu, czuł się jak sparaliżowany, a postać była coraz bliżej i stawała się coraz bardziej wyraźna. Na szczęście z opresji uratowała go blondynka, która zauważywszy demona zaczęła krzyczeć. To wyrwało Steva z odrętwienia i popchnęło do działania. Złapał za rękę swoją towarzyszkę i pociągnął ją w mrok jaskini ... ]:-)
UWAŻAJ NA AGENTÓW MATRIX!!
|
|
| 10-02-2004 01:42 |
|
McCzarodziej
Posting Freak
    
Liczba postów: 3,146
Dołączył: Jun 2004
Reputacja: 0
|
Cytat:G.F.-V
= :respekt: o to mi choidzlo..szkoda ze nie ma cd...takiego samego..poniewaz inaczej bym potoczyl ich losy ale spoko...szkoda...
|
|
| 10-02-2004 14:48 |
|
Shnookums
Posting Freak
    
Liczba postów: 9,066
Dołączył: Jul 2004
Reputacja: 1
|
|
| 10-03-2004 05:37 |
|