Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lektury szkolne i ich wpływ na rozwój młodzieży
Autor Wiadomość
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Lektury szkolne i ich wpływ na rozwój młodzieży
W całej burzy literackiej czyniącej istne spustoszenie w głowie najmłodszego czytelnika, jedno pozostaje niepodważalne - dbałość o rozwój werbalno-interpretacyjny młodzieży, spoczywa w kompetencjach osób do tego celu wręcz mistycznie powołanych, zarazem takich, których nadzwyczajny zmysł edukatorski zbliżony do absolutu, w swej doskonałości sięga wyżyn niedostrzegalnych dla zwykłego ignoranta mojego pokroju, zezwalając jedynie na wyrażenie niemego podziwu i krystalizację nieudolnych prób rozpracowania misternego planu wieszczy-mentorów polskiego szkolnictwa.

Już na wstępie przygody z literaturą piękną, wkraczamy do bajkowego świata suchot i szkapy ascetki zdychającej wraz z matką w piwnicznej izbie, w której następnie Jaś nie doczekał, zaś Janko został wybiczowany specjalnie dla celów dydaktycznych i bezapelacyjnie wyższych.

Kolejne etapy to pasjonujące obrazy pedofilskiego związku młodzieńca i dziewczynki, która puszczając się na pustyni, przyprawia o zachwyt czytelnika, nie mogącego moment później nadziwić się sinopopielatej barwie rzucanego na szaniec bohatera polskiego podziemia oraz pogańskim obrzędom w narkotycznych wizjach wieszcza, chwilowo nie szukającego doznań seksualnych w opisie mrówek dostających się do pochwy.

Równie nadzwyczajną jest lektura zbiorowego dzieła, z którego dowiadujemy się o nicości własnego jestestwa, zezwoleniu na kamienowanie żony kiedy się znudzi, jednak konieczności umycia jej stóp gdy wróci po wielu latach od gacha, podpalaniu krzaków oraz składaniu ofiar z własnych dzieci.

W to wszystko natomiast wpleciono porywające opisy życia nad Niemnem, poprzedzające zapoznanie z seksualizmem wielotomowych wieśniaków sprzed stuleci.

Niestety, ze wstydem przyznaję, że nie było mi dane śledzić reifikacji nadzwyczajnego kunsztu piśmienniczego artystów do czasów współczesności, to zaś za sprawą przesyconej szewskim wykwintem twórczości Witkacego, która w sposób oczywisty a spektakularny ukazała, że tak czy inaczej niczego nie rozumiem i w swym obskurantyzmie nadaję się jedynie do najprymitywniejszych prac fizycznych.


Na koniec dodatkowe pytanie.
Przyznać się, kto w całości przeczytał „Chłopów”.. Smile
05-14-2007 23:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adasko99 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 713
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #2
 
Tak, np. Takie wakacje z Duchami <_< .Jaki sens ma to czytać.
Ja Rozumiem Krzyżacy, albo (choć nie Polskie) "Stary człowiek i morze" ale te niektóre "Lekturki" można sobie z czystym sumieniem darować Tongue .

Magia i Miecz!
05-15-2007 18:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #3
 
Feth w poście który wyleciał napisał(a):
Cytat: (Feth w poście który wyleciał)
Adasko99 napisał(a):
Cytat: (Adasko99)
Krzyżacy.
Ciekawe czemu nie mogą dać nam czegoś nowszego, np. Coś Fantasty Sapkowskiego.

Bo klasyki polskiej literatury wypadało by znać -_-

Chyba nie o "Krzyżakach" mówisz..?
Żenujący jest szczególnie język autora, zupełnie bezpłciowy i infantylny, fabuła zresztą też raczej klasy podstwówkowo-gimnazjalnej.
05-15-2007 18:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hurt Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,307
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 0
Post: #4
 
Mi tam szkoda, że pono Orwella już nie ma w lekturach a i Ferdydurke wylecieć ma czy wyleciało też.

Najlepsze knigi i najbardziej zmuszające do myślenia heh.
Może by kto sie zastanowił po ich przeczytaniu nad czymkolwiek.

I made a god out of blood
Not superiority
I killed the king of deceit
Now I sleep in anarchy
05-15-2007 18:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #5
 
Prince, ale gdyby nie były to lektury obowiązkowe dzieciaki pewnie nawet nie wiedziałyby, że coś takiego powstało. Ja myślę, że warto mieć jakieś pojęcie o czym te wszystkie powieści są i czemu są lub były tak ważne.
05-15-2007 20:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #6
 
Heroina napisał(a):
Cytat: (Heroina)
Prince, ale gdyby nie były to lektury obowiązkowe dzieciaki pewnie nawet nie wiedziałyby, że coś takiego powstało. Ja myślę, że warto mieć jakieś pojęcie o czym te wszystkie powieści są i czemu są lub były tak ważne.

Ludzie czytają takie wypociny, a potem sami sklecić zdania nie potrafią.
Nie dziwne, skoro mentorami w tej dziedzinie uczyniono Sienkiewicza i Orzeszkową.

Ja np. czytałem, ale też nie bardzo wiem, dlaczego ich powieści są tak ważne.

Ten wątek chyba jednak bardziej pasuje do mojego nowego tematu.
05-15-2007 21:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hurt Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,307
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 0
Post: #7
 
Ja tam Sienkiewicza Trylogie lubie.

Krzyzacy są mocno słabi, zresztą do dziś mam traumę bo tam było o karmieniu jakiejś pannicy najtłustrzymi (!) kawałkami kiełbasy przez Zbyszka z czego ona miała fun bodajrze. Straszne to dla mnie było, bo ja od dziecka tede-niejadek jestem i najtłustsze kawałki czegobądź wzbudzały we mnie grozę zawsze.
A jeszcze za sprawą Feth od pewnego czasu koszmar powraca i to z podwójną mocą bo nie dość, że ona mi tą tłustą kiełbasę wpychać chce, to jeszcze nie z tej strony co trzeba.
Anyway, Krzyżactwo, mimo że zawsze byłem pozytywnie nastawiony względem takich klimatów, mnie nie zachwyciło a wręcz uważam je za słabizne straszną.

Co innego trylogia, trylogie czytałem ze 3 razy. Czytadło przyjemne, rzezają się, opiekają i wbijają na pal aż miło a i generalnie jest to wizja na tyle soczysta, że można w niej przyjemnie popływać, zanużyć z głową.
Ważną też jej cechą jest przebijający tu i ówdzie patriotyczny optymizm. Miejscami naiwny i historycznie niekoniecznie zgodny, ale serducho krzepiący. Dlatego miło się czyta. Smile

I made a god out of blood
Not superiority
I killed the king of deceit
Now I sleep in anarchy
05-16-2007 00:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adasko99 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 713
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #8
 
Zgadzam się z Feth, powinno się znać takie ksiązki jak "Krzyzacy" bo to jest, że tak się wyraże "Ostoja" Polskiej literatury.To że język ci nie pasuje świadczy tylko o tobie.
Ale ja się pytam(CZY JEST JAKIS MINISTER EDUKJACI NA SALI, LUB INNY OSWIATOWIEC), czemu nie możemy miec czegos nowego, fascynującego.To że w książce jest kilka np. wulgaryzmów, lub opisywanych dokładnie scen miłosnych Tongue to już książke wyklucza?
Nie czepiajmy sie Krzyżaków, ale jak juz pisałem wcześniej, co mi wnosi na przyszłe lata "Wakacje z Duchami" Tongue .He? Ja jestem w 1 klasie gimnazjalnej dlatego za dużo nie mogę wymieniać książek do zastąpenia, ale wiem i licze na was że wy mi dacie jakieś "szajstwa" które z chęcią byście wyrzucili. Tongue:

I NIE MOWIE TU O KRZYZAKACH^^

Magia i Miecz!
05-16-2007 09:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #9
 
Adasko99+16-05-2007, 09:26test napisał(a):
Cytat: (Adasko99 @ 16-05-2007, 09:26)
To że język ci nie pasuje świadczy tylko o tobie.

Możesz rozwinąć tą myśl..?
05-16-2007 12:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adasko99 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 713
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #10
 
Mogę... ale nie muszę.
I nie chce.

Poprostu źle dobrałem słownictwo, chodziło tylko o to że słownictwo ci nie pasuję( zresztą mi też), to znaczy że lepiej się czujesz jeśli ktoś piszę swe opowieści w języku XXI w.
Jęsli poczułes/aś się urażony/a to przepraszam.W końcu też jestem tylko człowiekiem Tongue .

Magia i Miecz!
05-16-2007 18:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #11
 
Nie poczułem/am się urażony/a.

Czuję się równie dobrze niezależnie od stylu literackiego twórcy, archaizmy mnie nie przerażają, używam ich nawet czasem, o czym sam/a możesz się przekonać czytając moje wypowiedzi, choć obecnie odszedłem nieco od stylu garnirującego grandilokwencją wszelakie perory, to zaś z uwagi na mierną klarowność podobnych reifikacji rokokowej gaskonady.

Miałem raczej na uwadze marność języka w kontekście jego pospolitości popartej brakiem stosownego wyrazu.
Inaczej mówiąc, mnie nie pociąga.
05-16-2007 19:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adasko99 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 713
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #12
 
Cieszę się że nie czujesz się dotknięty/a moją wypowiedziął, bo to twych wypowiedziach traktuję cie jako osobę inteligentną, a na dodatek nie mam zamiaru robić sobie wrogów w kręgach forumowiczów. Smile

A i mnie nie pociąga <_< ...

Magia i Miecz!
05-16-2007 21:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Prince Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,225
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #13
 
Czuję się wyróżniony Wink

Nie można zostać moim wrogiem, gdyż wrogów nie posiadam, można jedynie pozostać neutralnym lub się zaprzyjaźnić.. Smile

Cieszę się, że wspólnymi siłami doszliśmy do określenia nicości krzyżackiej miernoty.
05-16-2007 22:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adasko99 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 713
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #14
 
Ja również.
A na dodatek odkryłem że jesteś płci męskiej Tongue ...

Magia i Miecz!
05-16-2007 22:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
jenndor Offline
Member
***

Liczba postów: 89
Dołączył: Mar 2007
Reputacja: 0
Post: #15
 
No więc może ja się wypowiem, jako jeszcze niedoszły, ale prawdopodobnie za rok już tak - świeżutko upieczony (jak to brzmi...Tongue) belfer.

Jeśli chodzi o lektury szkolne i sposób ich wprowadzania w szkołach, od podstawówki do liceum, rzeczywiście jest tak, ze bardzo czesto uczniowie zniechecaja sie do literatury wlasnie "dzieki" omawianiu dziel literackich w szkole. dlaczego? glownie przez to, ze kanon lektur traktowany jest w szkole jak swietosc, obowiazek i koniecznosc. nauczyciel twierdzi, ze musi, absolutnie musi swym uczniom wbic do glowy, ze "Slowacki wielkim poeta byl", a Kochanowski to bardzo wazna persona.. i tak dalej.. Wszystko w porzadku, bo sama prywatnie jestem zdania, ze kazdy powinien znac najwazniejsze pozycje z literatury polskiej/ew. obcej, jednakze prawdziwym problemem jest to, w jaki sposob sie owe lektury omawia. zazwyczaj jest to powtarzana przez nauczyciela regulka: czytacie lekture-sprawdzian z lektury-omowinie epoki-geneza dziela-charakterystyka bohaterow, motywow, wydarzenia-wymowa dziela-pojecia teoretycznoliterackie, odnoszace sie do dziela... (niepotrzebne skreslic) ->same regulki, prosta procedura, a wszystko w atmosferze nieustajacego pospiechu, bo w koncu nalezy nadazac z materialem... wspolczesne tendencje dydatktyczno-metodyczne daza do zmiany tego schematu, wg nich lekcja jezyka polskiego, zwlaszcza ta, na ktorej omawia sie lekture, zamiast suchego opisu winna zajac sie czyms wiecej. nauczyciel polskiego powinien omawiac lekture w kontekscie zawartych w niej wartosci - takich, ktore przemowia do ucznia, dadza wiedze o swiecie, poglebia wiedze o czlowieku; uczen powinien umiec interpretowac dzielo (ale nie tak, jak to sie zwykle robi, czyt."co poeta mial na mysli"), powino sie tak poprowadzic lekcje, by uczniowie sami dochodzili do pewnych wnioskow... oczywiscie wazna jest wiedza ogolnoliteracka, epoki, kontekst filozoficzno - kulturalno - spoleczny, bo przeciez z tego pisze sie wszystkie egzamin, jednakze najwazniejsza funkcja nauczania polskiego wtedy, gdy omawia sie dziela literackie, powinna polegac na tym, by do lektury podchodzic jak do materialu umozliwiajacego osiagniecie pewnych celow wychowawczo-dydaktycznych - by lektura owocowala przemysleniami, odniesieniami do rzeczywistosci. powinno..ale nie zawsze tak jest. ktos wyzej pisal o lekturach, ktorych juz w kanonie nie ma badz sa bardzo rzadko - z tego, co mi wiadomo Gombrowicz czy Schulz nie maja lekko z tego powodu, iz sa kwalifikowan jako "wyjatkowo trudni, niejednoznaczni i niejasni" autorzy. to samo tyczy Witkacego... Sienkiewicz tez raz jest, raz go nie ma - specjalisci twierdza, ze nie jest wystarczajaco dobry jak widac...
oczywiscie mozna by zmienic liste lektur, pozwolic uczniom miec wplyw na to, co chcieliby omawiac - istnieja jednak 2 ciemniejsze strony tego pomyslu: uczniowie moga sami nie byc zdecydowani na konkretne ksiazki/wiekszosc z pewnoscia mialaby odmienne zdanie/w rezultacie i tak byloby ilustam niezadowolonych, po drugie - jedna liste zamieniloby sie na druga, co mogloby okazac sie brzemienne w skutki, bo jesli ktos nie czyta z zasady, bo przeraza to "lista" sama w sobie, na kolejna moze zareagowac podobnie...
ze swej skromnej strony mysle, ze wszystko zalezy od tego, w jaki sposob mowi sie o lekturze na lekcji. jesli jest to suchy wyklad czyniony uczniom, ktorzy maja poslusznie robic notatke, to niestety... ale bywa i tak, ze nauczyciel potrafi wpoic zainteresowanie literatura, bo wie, co w niej zaakcentowac, jak zachecic uczniow do dalszej jej eksploracji... poza tym, nie kazdy musi byc literaturoznawca, po co zatem katowac zawczasu masakryczna iloscia informacji nieprzydatnych dla wielu? no bo ilu z nas pamieta dzisiaj pod jakim drzewem zostal pochowany Werter? Tongue
tak czy siak - lektury tak, ale omawiane w sposob, ktory zmotywuje do dalszego poznawiania literatury, ba!, do poznawanie siebie i swiata dzieki lekturze (a nie wszystkie dziela maja taka moc). tak, choc nie wszystkie i dostosowane do kategorii wiekowej, z mozliwoscia zasygnalizowania przez uczniow kilku wlasnych zainteresowan czytelniczych..


If I should die this very moment
I wouldn't fear
for I've never known completeness
like being here ...
05-18-2007 02:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !