Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kredyt studencki
Autor Wiadomość
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Kredyt studencki
Na wstępie, żeby nikt się nie doczepił co do precyzji, opisze pokrótce co to jest ten kredyt studencki Smile

Więc kredyt studencki może dostać właściwie każdy student. Polega to na tym, że przez cały okres studiów (zakładamy 5 lat) wybrany bank przelewa nam co miesiąc na konto 600zł ( rok akademicki = 10miesięcy) co przez 5 lat daje łączną kwotę 30 000 zł. Kwotę tą musimy spłacić 2 lata po skończeniu studiów. To tak ogólnie.

Są 3 warianty:
1. Nie brać tego kredytu, bo nie wiadomo co będzie za 7 lat.
2. Wziąć kredyt, mieć 600zł co miesiąc na bieżące wydatki.
3. Wziąć kredyt i całe 600zł regularnie inwestować w różne rzeczy (TUTAJ O TYM

Chętnie poznam Wasze zdanie ogólne o tym kredycie, ale z naciskiem na 3 wariant.

Czy wg. Was to jest możliwe ? Czy warto ?

P.S To już drugi temat niereligijny Tongue

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
09-30-2009 12:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #2
 
Nie wiem jak to jest obecnie z kredytem studenckim, ale wiem że kiedyś to, w sytuacji kiedy student miał odpowiednio wysoką średnią, to część/całość (tu pewny nie jestem) była umarzana - niezwykle komfortowa sytuacja. Wiem, bo z mojego otoczenia parę osób brało i tu też na ich podstawie odnoszę się do Twoich punktów:
    [*] brać musieli, bo inaczej musieli by zrezygnować ze studiów i podjąć pełnoetatową pracę zarobkową[*] właśnie po to brali[*] inwestować nie mogli, bo brali po to żeby przeżyć i jakby zainwestowali, to by musieli zrezygnować z jedzenia, czy coś w tym stylu
Chociaż nie wątpię, że jeżeli te kredyty są nisko oprocentowane, to część osób traktuje je jako inwestycję, czy bierze je po prostu by mieć więcej kasy. Sam bym się teraz na taki skusił, bo normalnie w bankach to takie odsetki dowalają, że łooooooooooooo :w00t:

_____________________________

gone with the wind

09-30-2009 13:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #3
 
Na studiach dziennych to rzeczywiście tylko wariant 2, ale w przypadku zaocznych to ten sam wariant to zwykłe lenistwo i wygodnictwo.

Co do umorzenia pewnej części kwoty to sprawa aktualna. Jak się uczysz to możesz dostać trochę darowizny.

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
09-30-2009 14:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
hipciu Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,145
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
Post: #4
 
O trzeciej możliwości opowiadał mi matematyk, zajebista sprawa. Jedno siostrzeniec (albo bratanek, nie pamiętam) tak zrobił, po spłaceniu kredytu miał jakieś 11 tysięcy na rękę. Wink

- Potrzebuję dla mojej ballady tytułu. Ładnego tytułu.
– Może „Kraniec świata”?
– Banalne (...) Hm... Niech pomyślę... „Tam, gdzie...” Cholera. „Tam, gdzie...”
– Dobranoc – powiedział diabeł.
09-30-2009 15:14
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #5
 
No właśnie o tym myślę cały czas Smile A nie mówił może w co zainwestował ?? Smile

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
09-30-2009 17:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
hipciu Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,145
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
Post: #6
 
Dopytam się, jeśli jutro go w szkole złapię.

- Potrzebuję dla mojej ballady tytułu. Ładnego tytułu.
– Może „Kraniec świata”?
– Banalne (...) Hm... Niech pomyślę... „Tam, gdzie...” Cholera. „Tam, gdzie...”
– Dobranoc – powiedział diabeł.
09-30-2009 18:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #7
 
Byłbym Ci bardzo wdzięczny Smile

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
09-30-2009 18:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lily Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,250
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #8
 
Vertigo+30-09-2009, 14:46test napisał(a):
Cytat: (Vertigo @ 30-09-2009, 14:46)
Na studiach dziennych to rzeczywiście tylko wariant 2, ale w przypadku zaocznych to ten sam wariant to zwykłe lenistwo i wygodnictwo.

Studiowałam zaocznie i mimo to zastanawiałam się nad wzięciem takiego kredytu. Kilka osób wtedy brało. Na początku studiów wiadomo- jakiś mizerny staż, jakaś umowa zlecenie, jakieś pół etatu. Prawda jest taka, że zarabiając 300 czy 500 zł, cała kasa szła na studia, a gdzie ewentualne odkładanie? Studia drożeją, książek do cholery trzeba było kupować, że nie wspomnę o co chwilę zmienianych kodeksach.
Gdybym wzięła na pierwszym czy drugim roku kredyt studencki, pewnie dobrze bym na nim wyszła. O studia bym się nie martwiła i mogła trochę zaoszczędzić aby się wyprowadzić na swoje. Robiąc to, co robię dzisiaj, czyli mając stałą pracę, spokojnie mogłabym spłacić kredyt.

Let's find some beautiful place to get lost
09-30-2009 19:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !