Mamy szczęśliwych posiadaczy konsoli do gier?
Pamiętam, swoje przygody z grami zaczynałem właśnie od takowych. Chociaż słowo konsola chyba nie pasuje do
pegazusa xD
Miało się, oj miało niejednego. Strasznie wadliwe, źle wykonane pady, joysticki, chińszczyzna i tandeta. Ale były przynajmniej tanie i świetnie wypełniały czas wolny.
![[Obrazek: kuniokunnonekketsusoccedt3.png]](http://img526.imageshack.us/img526/7366/kuniokunnonekketsusoccedt3.png)
GOAL 3, klasyk, w który nawet teraz gram z bratem na kompie

Potem przyszedł czas na szaraka
PS1 i jego młodszego, mniejszego brata
PSone.
Wciągnąłem tatę, w sumie całą rodzinę w rozrywkę. Z gier pamiętam V-Rally, Tekkena 3 i PES2, w które nawet grałem w szkole jak już zajęć nie było.
Playa sprzedałem, przeniosłem się na PieCa, ale ciągłe modyfikacje, dokupywanie RAMów drażnią. I te wymagania :/
Dlatego kupiłem za ciężko zarobione, własne pieniążki
XBOXa. Rozrywka nowej generacji, nieporównywalna grafika z Play Station no i ta grywalność, której próżno szukać w nowych produktach wypuszczanych na PCety.
Gierek mam sporo, jest ich skąd brać, więc biorę.
Ostatnio trochę się bawiłem i niestety sknociłem softa i straciłem możliwość słuchania muzy i oglądania filmów. Ale i jego rozpracuje, podobnie jak kompa :>
Uff. Pytanie do Gadułowiczów. Co myślicie o tego rodzaju rozrywce. Konsole lepsze od komputerów? Macie, mieliście, graliście?