Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Etykieta w szkołach
Autor Wiadomość
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Etykieta w szkołach
Trzeba przyznać, że młodzież z roku na rok zachowuje się coraz gorzej. W dawnych czasach etykiety uczono się w szkołach, dzisiaj etykieta to rzadkość nawet wśród rodziców, którzy w wielu przypadkach nie są w stanie nauczyć swoich dzieci dobrego zachowania, ponieważ sami nie zostali odpowiednio nauczeni. Jak wy uważacie, czy powinno się wprowadzić zajęcia z etykiety w szkołach?

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
05-06-2008 19:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #2
 
Ha, przydałoby się, ale w tym momencie nie wiem czy to by coś dało. Jeśli nie przydzieli się naprawdę surowego nauczyciela do tego to będzie kolejna godzina z cyklu luźna lekcja, tak jak religia czy WF (no też zależy od szkoły, ale każdy wie o jakiego typu lekcje mi chodzi). ;]

Niby jest jeszcze godzina wychowawcza, która ma w programie lekcje typowo wychowawcze, ale zazwyczaj przepadają one na organizacyjne sprawy, także nie ma czasu na resztę.
05-06-2008 19:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
serzhant Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,282
Dołączył: Oct 2005
Reputacja: 0
Post: #3
 
Jak to Ojciec Dyrektor powiedział..

Trzeba lać, lać, lać!

ekhm..znaczy trzeba siać, siać siać...

user posted image
05-06-2008 19:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
Próżny wysiłek.
Zmieniła się rzeczywistość, więc i styl życia. Kultura osobista nie jest ani modna ani nie gwarantuje sukcesu. Co najwyżej podziw i niedowierzanie osób, które doceniają nonkonformizm. Cała reszta kulturę piętnuje, jako wyraz sztywniactwa i niedzisiejszości.
Za to niezależność, bezczelność, chamstwo mylone ze śmiałością - jak najbardziej. Zrobić wokół siebie dużo hałasu, rozpychać się łokciami, wrzeszczeć, tupać, pokazywać gołą dupę i rżeć - wtedy na pewno ktoś dostrzeże w Tobie potencjał, brak zahamowań i wysoki poziom dostosowania do obecnych cudnych czasów.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-07-2008 10:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olka Offline
(12 l.) Nie ma klasy ani chłopaka
*****

Liczba postów: 3,197
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 1
Post: #5
 
Cóż, bezstresowe wychowanie... Chyba właśnie to spowodowało TOTALNY brak kultury. Obracanie się w złym towarzystwie [niee, nie mnie oceniać, które dobre, które złe], bo przecież kolegów wolno mi wybierać samemu.
Teraz chyba kulturalny = potępiony, bo przecież kultura to jeden wielki obciach. Ma być k***a tak jak chcemy, no nie? ^^

Osobiście - doceniam osoby, które potrafią zachować się kulturalnie, gdy sytuacja tego wymaga i nie tylko, a w gronie osób zaprzyjaźnionych potrafią się wyluzować.

Przy okazji, lubię też osoby, które potrafią "grać" siebie samych. Emmm... [grać, grać w cudzysłowie, bo teraz chyba nie da się inaczej... khhhr. rzadko można być sobą]

user posted image
05-07-2008 12:14
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Teardrop Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,138
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 0
Post: #6
 
Wprowadzenie takich zajęć do szkół niczego by nie przyniosło, no może ewentualnie przeładowałoby jeszcze bardziej program nauczania, szczególnie w liceach, szkołach średnich. Po co takie zajęcia? Czy ktoś w ogóle wierzy w to, że ktoś uczęszczający na nie nagle zacznie się kulturalnie zachowywać jeśli do tej pory tego nie robił? A i owszem, co piąty może wykuje regułki na sprawdzian, a potem co dziesiąty z tych osobników może częściowo zacznie się do nich stosować - myślę wobec tego, że to robota głupiego. Za naganne zachowanie powinny być kary - i wszystko na ten temat.

'Bo wszyscy, w taki czy w inny sposób, jesteśmy szaleni.'
05-07-2008 13:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Kseno Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,277
Dołączył: Apr 2007
Reputacja: 0
Post: #7
 
Tea napisał(a):
Cytat: (Tea)
Za naganne zachowanie powinny być kary - i wszystko na ten temat.

I wszystko w tym temacie..to byłaby najlepsza "lekcja" etykiety. Kiedyś szkoła rzeczywiście wychowywała..no może czasami środki do tego użyte nie były najlepsze, niemniej jednak osoby, które wówczas skorzystały z tych lekcji..teraz wspominają to z uznaniem [a przynajmniej słyszałem niejedną taką opinię].

"Kiedy masz doła, przypomnij sobie, że kiedyś byłeś najszybszym plemnikiem..."

"JUST.. Finding Beauty in Negative Spaces"
05-07-2008 13:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Teardrop Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,138
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 0
Post: #8
 
Nie pisałam o karach cielesnych, bo te akurat można zaliczyć do tych - jak to napisałeś, Ksen - nie najlepszych. Ale o jakimś innym systemie kar, który funkcjonuje w niektórych szkołach. Sprzątanie trawniczka, toalet etc. Myślę, ze efekty takich kar nie będą powalające, ale z pewnością lepsze od lekcji etykiety, bo dla niepokornego ucznia byłaby to jedynie kolejna okazja do rozróby albo pokazania jaki z niego kozak, i to na lekcji etykiety, mógłby na bieżąco łamać wszelkie omawiane zasady Rolleyes

'Bo wszyscy, w taki czy w inny sposób, jesteśmy szaleni.'
05-07-2008 14:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #9
 
Kary od kogo?
Wyjdzie taki burak młodociany ze szkoły, gdzie musi udawać kulturę i robi swoje na ulicy, na podwórku, czy na disko ze zdwojoną energią i w poczuciu, ze wreszcie zachowuje się naturalnie.
Ubytków w wychowaniu i braku szacunku do innych nie zaleczy żadna szkoła z najlepszym programem i regulaminem.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-07-2008 14:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Teardrop Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,138
Dołączył: Jul 2006
Reputacja: 0
Post: #10
 
No tak, ale nauczyciele generalnie nie potrafią sobie poradzić z takimi burakami, więc jeśli taki system kar poskutkowałby w szkole - to przynajmniej tyle dobrego. A szkoły generalnie nie obchodzi co taki element będzie robił, gdy z niej wyjdzie.

'Bo wszyscy, w taki czy w inny sposób, jesteśmy szaleni.'
05-07-2008 14:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #11
 
Uczyć etykiety nastolatków może i po części nie ma sensu, bo ciężko jest starego psa nauczyć nowych sztuczek. Ale młode dzieci? Po co w podstawówce uczyć się muzyki czy plastyki, jeśli większość z nich i tak nie pójdzie w tym kierunku. Nie lepiej zamienić to na zajęcia z etykiety? Jeśli później nic z tego nie wyniesie, to już jego problem, ale przynajmniej dziecko będzie znało jakieś podstawy dobrego zachowania się. A jeśli chodzi o kary, to sama kara nic nie daje. Trzeba najpierw wytłumaczyć danej osobie dlaczego zawinił i dlaczego to co zrobił jest złe, ponieważ jeśli po prostu wyznaczy się karę, dana osoba nadal będzie robić to samo. Wszystko leży u podstaw przekazania odpowiednich zachowań. Przez mówienie, że i tak nie ma sensu, robimy po części ten sam błąd co większość rodziców, którzy zamiast rozwiązywać problem machają na wszystko ręką. Wiadomo, że świata nie da się zabawić, ale gdybyśmy się nie starali nadal byśmy żyli w średniowieczu... (choć gdy czasami się człowiek rozejrzy ma wrażenie, że znowu nastało)

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
05-07-2008 15:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olka Offline
(12 l.) Nie ma klasy ani chłopaka
*****

Liczba postów: 3,197
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 1
Post: #12
 
Chyba jednak najwięcej wynosi się z domu. Jeśli w domu nie ma dyscypliny [nie, znowu żeby przesadna była] - w szkole też nie będzie. I żadne lekcje etykiety chyba tego nie zmienią... Wątpię, żeby teraz coś takiego kogoś... zainspirowało?

user posted image
05-07-2008 15:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #13
 
Olka+07-05-2008, 14:58test napisał(a):
Cytat: (Olka @ 07-05-2008, 14:58)
Jeśli w domu nie ma dyscypliny [nie, znowu żeby przesadna była] - w szkole też nie będzie.
Nie zgodzę się z tym. Jeśli dziecku przedstawisz tylko jedną wersję wydarzeń (np. wulgaryzm, brak szacunku do starszych), nie będzie potrafiło ocenić ani dostrzec czy jego zachowanie jest dobre, czy złe. W szkole na zajęciach etykiety dziecko by mogło nie tylko nauczyć się jak powinno się zachowywać, ale również ujrzeć błędy w wychowywaniu przez swoich rodziców. Nauka etykiety może z początku u niektórych nie przynieść żadnych rezultatów, lecz może zaowocować w przyszłości...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
05-07-2008 16:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #14
 
Dellay+07-05-2008, 15:48test napisał(a):
Cytat: (Dellay @ 07-05-2008, 15:48)
Po co w podstawówce uczyć się muzyki czy plastyki, jeśli większość z nich i tak nie pójdzie w tym kierunku. Nie lepiej zamienić to na zajęcia z etykiety?


Moi rodzice nie znają się na plastyce czy muzyce, ale w miarę wiedzą, co to dobre zachowanie w różnych okolicznościach. Na tym punkcie mieli wręcz odpał i często mnie upominali.
Nie chciałbym, zeby ktoś pozbawiał mnie, kiedy byłem dzieckiem, możliwości wyżycia się artystycznego pod okiem kogoś, kto się zna, tylko dlatego, ze niektórzy staruszkowie zaniedbują podstawowe wychowanie i tłumaczenie dziecku, co jest dobre, a co krzywdzi, razi lub robi przykrość.
W tak młodym wieku dla większości dzieci to rodzice są większym autorytetem niż wychowawca. Jeśli rodzice Ci wpajają, że jesteś frajer, jak kogoś nie zwyzywasz i sami się wyzywają, a w szkole nauczyciel taką postawę skrytykuje - dzieciak zgłupieje.
Jeśli ma w domu dobry przykład, to etykieta jest mu z kolei mniej potrzebna niż rozwój wyobraźni, zajęcia plastyczne, muzyczne i wf.
Może więc tylko dzieciaki, które przejawiają niepokojące zachowania powinny być objęte dodatkowymi zajeciami razem ze swoimi staruszkami. Brzmi abstrakcyjnie, ale IMO każda inna sytuacja, w której dzieciak otrzymuje sprzeczne sygnały, to pierwszy krok do późniejszego schamienia na maxa. Po prostu całe rodziny powinny być w wielu, najbardziej patologicznych przypadkach objęte kuratelą.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
05-07-2008 16:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #15
 
Dein Lakai+07-05-2008, 15:14test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 07-05-2008, 15:14)
Może więc tylko dzieciaki, które przejawiają niepokojące zachowania powinny być objęte dodatkowymi zajeciami razem ze swoimi staruszkami.
To mogłoby być jedno z lepszych rozwiązań, lecz nadal uważam, że przydałyby się zajęcia etykiety w podstawówce przynajmniej przez 2 lata (jednak nie jako dodatkowy przedmiot, bo nikt by na niego nie chodził). A plastykę i muzykę można by było zrobić jako dodatkowe przedmioty, ponieważ uważam, że tylko naprawdę zainteresowani powinni na nie chodzić (tak przynajmniej jest zagranicą i się sprawdza)...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
05-07-2008 16:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !