Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co jecie paluchami?
Autor Wiadomość
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #1
RE: Co jecie paluchami?
Czy jecie paluchami jakieś dania, które teoretycznie je się sztućcami? Powiedzmy, że "teoretycznie" oznacza to, że większość ludzi jada je sztućcami, a nie to, że tak wypada.
Czy ktoś z Waszych bliskich jada coś palcami? Czy przeszkadza Wam to?
Czy jest coś, co powinno jeść się paluchami nawet podczas eleganckiego obiadu?
10-04-2010 22:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #2
 
Mnie wybitnie wkurcza, jak muszę oglądać kogoś, kto wcinka udko z kurczaka obgryzając je do końca. Sam udek nie jadam, więc nie wypowiem się czy praktyczniej byłoby stosować palce przy tym daniu.

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
10-04-2010 23:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #3
 
Nie rozumiem, czemu nie ogryzać udek do końca. Do połowy jak ktoś ogryza, Cię nie wkurza?

Ja ogólnie jem buzią, a jeśli chodzi o podawanie do ust, jestem rad, gdy mogę nie używać sztućców. Najchętniej jadłbym palcami wszystko, co onych palców nie oblepia i nadmiernie nie tłuści. Odpadają zupy, makarony czy ryż, ale tak poza tym jestem bardziej jak małpa, niż jak hrabia nierozstający się ze srebną zastawą, nawet nad kiścią winnego grona.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-05-2010 00:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Shnookums Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 9,066
Dołączył: Jul 2004
Reputacja: 1
Post: #4
 
Pizze, klejacy sie ryz, szczegolnie prosto z lodowki - wtedy klei sie najlepiej.

Nie przeszkadza mi jesli ktos je paluchami jesli nie mlaska i oblizuje paluchow bez przesady.
PRzy eleganckim obiedzie? Wtedy wypada sztuccami, szczegolnie jesli obiad jest w eleganckiej restauracji.

the loop of faith

Tutaj klikam czesto.
10-05-2010 00:12
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
jedna Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 7,991
Dołączył: Apr 2005
Reputacja: 0
Post: #5
 
Jeśli nawet jadam paluchami (podaję do otworu gębowego), to jest mi wstyd - szczególnie "na mieście". Zawsze używam sztućców, czasem aż głupio mi prosić, jeśli nie dostałam noża, ale tak mi wygodniej. Martwi mnie, jak widzę innych, podających sobie paluchami do buzi jedzenie.
Odruchowo myślę o praniu.

Wkurza mnie ten motyl w Japonii!
10-05-2010 11:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
nightwolf Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,723
Dołączył: Nov 2006
Reputacja: 0
Post: #6
 
Jadam paluchami rzeczy których jedzenie przy pomocy noża i widelca sprawia jakiś problem. Chodzi więc głównie o udka i skrzydełka z kurczaka. Jednak w większości dań używam sztućców bo nie lubię sobie rąk brudzić jedzeniem... Strasznie mnie wkurza jak jem chociażby zwykłą zapiekankę i już mam palce uświnione ketchupem czy jakimś innym składnikiem z wierzchu bagietki Tongue

user posted image
10-05-2010 12:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cornel Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,068
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
Post: #7
 
Dein Lakai+05-10-2010, 00:11test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 05-10-2010, 00:11)
Nie rozumiem, czemu nie ogryzać udek do końca. Do połowy jak ktoś ogryza, Cię nie wkurza?


Trochę za mało to sprecyzowałem odnosząc się bardziej do własnych doświadczeń, których wszyscy tu nie znają. Mój brat jest takim typkiem - nie chodzi o to, żeby wcinać udko i część mięcha zostawiać na kostce, ale dla mnie wybitnę przesadą jest zjedzenie wszystkiego, po czym zabieranie się do wetknięcia sobie w otwór gębowy te resztki, które zostały jeszcze na kości, łącznie z jej oblizaniem.

user posted image
झूठे के लिए सबसे बड़ी सजा यह है, कि किसी ने उसे विश्वास नहीं करता नहीं है, लेकिन है कि वह खुद किसी को भी विश्वास नहीं कर सकता. मैं यह करने के लिए तत्पर हैं.
10-05-2010 12:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
nightwolf Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,723
Dołączył: Nov 2006
Reputacja: 0
Post: #8
 
może Twój brat nie lubi jak coś się marnuje Cornelu Smile

user posted image
10-05-2010 12:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Atena Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 5,419
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #9
 
Palcami to ja chyba nic nie jem... może frytki mi sie zdarza i tosty.
To takie moje małe zboczenie, nienawidzę mieć rąk pobrudzonych jedzeniem... Mam jakąś obsesje na tym punkcie bo podejrzewam że byłabym nawet tosty zdolna jeśc sztućcami...
Ogólnie nie mogę patrzyć na ludzi jedzących mięso rękami, obgryzających udka... jeszcze do tego oblizują te palce, usta mają całe pokryte tym tłuszczem...
Mój tata i babcia tak robią dlatego często nie jadam ze wszystkimi, bo jest mi niedobrze.

Cała Ja?

Egoistyczna, cyniczna, manipulatorka, ze skłonnościami masochistycznymi


,,Ile pojebów, tyle pojebanych teorii..."
10-05-2010 13:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #10
 
A ja często używam paluszków do wybierania bezościstych fragmentów karpia, bo za pomocą widelca jakoś mi nie wychodzi. Kurczacze udka oczywiście też w łapkach dzierżę, bo tak wygodniej, ale to chyba nie jest danie, które "teoretycznie się je sztućcami".

_____________________________

gone with the wind

10-05-2010 13:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #11
 
Cornel+05-10-2010, 12:25test napisał(a):
Cytat: (Cornel @ 05-10-2010, 12:25)
(...)po czym zabieranie się do wetknięcia sobie w otwór gębowy te resztki, które zostały jeszcze na kości, łącznie z jej oblizaniem.


Ą Ę
Chrząstki są najzdrowsze. Ja co prawda nie przepadam, więc je paluchami urywam z kości albo odgryzam i daję Misiejce, ale lubię patrzeć, kiedy Wiktor obchodzi się z mięsem jak zwierzę. Jest w tym coś fascynującego, pierwotnego, wcale nie obrzydliwego.
Najzdrowszy, najtreściwszy tak w ogóle jest szpik.

Z jedzeniem jest jak z seksem. Lepiej smakuje, kiedy się człowiek nie skupia na estetyce, tylko na raczeniu zmysłów. Tedy lubię facetów, którzy jedzą po zwierzęcemu, nie oglądają się na to, co wypada, a co nie, czy ktoś nie bełtnie na ich widok, skupiają się na tym, co im smakuje. I w łózku tak samo.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-05-2010 14:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #12
 
Greg007+05-10-2010, 13:58test napisał(a):
Cytat: (Greg007 @ 05-10-2010, 13:58)
Kurczacze udka oczywiście też w łapkach dzierżę, bo tak wygodniej, ale to chyba nie jest danie, które "teoretycznie się je sztućcami".

Właśnie przez tę rozkminę założyłam temat. Zastanawiałam się wczoraj czy udko kurczaka trzyma się w ręku i ogryza czy raczej skubie widelcem. Pierwsze skojarzenie to KFC, w którym sztućców nie podają. I dalej zastanawiałam się gdzie jest ta granica, po przekroczeniu której je się już sztućcami i czy faktycznie przy obiedzie w restauracji, z, powiedzmy, lekko wyższej półki, można złapać udo palcami. Ja oczywiście tego problemu nie mam, bo nienawidzę ogryzać kurczaka, a jeśli już go jem to tylko pierś bez kostek, ale tak po prostu sobie rozmyślałam.

Dein Lakai+05-10-2010, 14:16test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 05-10-2010, 14:16)
Z jedzeniem jest jak z seksem. Lepiej smakuje, kiedy się człowiek nie skupia na estetyce, tylko na raczeniu zmysłów. Tedy lubię facetów, którzy jedzą po zwierzęcemu, nie oglądają się na to, co wypada, a co nie, czy ktoś nie bełtnie na ich widok, skupiają się na tym, co im smakuje. I w łózku tak samo.

Nein, nein, nein. Skoro o kobiecie mówi się, że powinna być damą w towarzystwie, a dziwką w łóżku to ja bym wymagała tego samego od faceta. Reaguję w ogóle, bo twój opis to cały Szczu. Żre (no bo tego jedzeniem nazwać nie można) jak wygłodniały żołnierz albo zwierz. Mnie jest, przyznam, trochę wstyd jak jemy nawet pizzę w marnej sieciówce, a on się rzuca na to jedzenie, składniki wylatują z talerza i w ogóle nie dba o nic innego jak tylko o zapełnienie żołądka. Ja w ogóle nie przepadam oglądać ludzi jedzących ani im towarzyszyć, ale nie mam z tym żadnego problemu jak ktoś nie je łapczywie i w miarę estetycznie. Dla mnie żadne Ą i Ę tylko trochę kulturki w towarzystwie ;-)

A sama w domowym zaciszu, nie skazując nikogo na mój widok, obżeram się jak świnka i jak tylko mi wygodniej jeść palcami to jem.
10-05-2010 20:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #13
 
Ale to bźdura, że nie dają w KFC sztućca. Jak poprosisz, to dostaniesz albo możesz sobie sama wzionć przy podajnikach w niektórych lokalach.
W sam raz dla takich ĄĘ jak Ty czy Korniusza, wolących dłubać plastikiem w czymś, co się samo prosi, żeby wziać w rękę.

Cytat:Nein, nein, nein. Skoro o kobiecie mówi się, że powinna być damą w towarzystwie, a dziwką w łóżku to ja bym wymagała tego samego od faceta.


Zaraz... Myśmy tu nie gadali o szamaniu w towarzystwie w restarłacji. Mój wpis to reakcja na to, że kogoś w ogóle drażni, jak widzi... Nie powiedziane, że widzi w restarłacji, gdzie wypada okazać szacunek innym gościom i obsłudze.

A poza tym co komu do tego, jak ktoś inny żre i czy robi to ręką czy widelcem? Niektórzy zacniej wpieprzają rękami, niż inni tępymi sztućcami podanymi przez kelnera.

Czy kultura nie nakazuje patrzeć we własny talerz i nie upominać innych? Powstrzymywać się z wyrazami obrzydzenia?

Jeśli się wstydzisz tego, jak ktoś żre, nie chodź z nim tam, gdzie będziesz się skupiać na tym, że facet żre jak świnia, zamiast udawać księcia, którym nie jest. Nigdy nie będzie się czuł dobrze tam, gdzie się wszyscy ze zgorszeniem gapią, a jest milion miejsc, gdzie ludzie zajęci są sobą, nie przyglądaniem się, w jaki sposób kto konsumuje.

Czy główne świadectwo wpojonej kultury przy stole to fakt posługiwania się przewidzianymi do tego celu narzędziami? Jeśli tak - macie w jednym palcu, co się je widelcem, co się je nożem i widelcem, co się je łyżką, co łyżką i widelcem, co się odgryza, a co odłamuje? Co się kładzie na talerz i kroi, a co można podnieść do ust? Wiecie, że w towarzystwie kroi się nawet większe kanapki i stosujecie się do tego, bo ktoś tak wymyślił, chociaż większość doszła już do wniosku, że lepiej smakuje gryziona, nie cięta nożykiem?

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-05-2010 20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #14
 
Dein Lakai+05-10-2010, 20:28test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 05-10-2010, 20:28)
Ale to bźdura, że nie dają w KFC sztućca. Jak poprosisz, to dostaniesz albo możesz sobie sama wzionć przy podajnikach w niektórych lokalach.

No ale domyślnie nie dają. Przy zamawianiu do domu też nie dołączają, więc strzelałabym, że pracownicy uważają, że klienci i tak jeść nimi nie będą. Chyba, że się trafi jakiś jeden na tysiąc i poprosi to gdzieś tam mają, na wszelki wypadek.

Dein Lakai+05-10-2010, 20:28test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 05-10-2010, 20:28)
W sam raz dla takich ĄĘ jak Ty czy Korniusza, wolących dłubać plastikiem w czymś, co się samo prosi, żeby wziać w rękę.

Ja nie dłubię plastikiem. W KFC jadam jedynie hot stripsy, które przypominają kupki w panierce i jeszcze nigdy nie dziubałam ich widelcem. Zawsze w rękę i do buzi.


Cytat:A poza tym co komu do tego, jak ktoś inny żre i czy robi to ręką czy widelcem? Niektórzy zacniej wpieprzają rękami, niż inni tępymi sztućcami podanymi przez kelnera.

W sumie to chyba nikt nie napisał, że mu przeszkadza jedzenie łapami. Raczej było o mlaskaniu, łapczywym pochłanianiu, rozrzucaniu jedzenia - a to można robić jedząc sztućcami też. Trochę się stoczyliśmy na temat poboczny.

Cytat:Czy kultura nie nakazuje patrzeć we własny talerz i nie upominać innych? Powstrzymywać się z wyrazami obrzydzenia?

Ja wiem? Zależy z kim jesteśmy. Nie wyobrażam sobie żeby rodzic dziecka nie pouczył jak powinno się jeść, jeśli dzieciak ewidentnie jak prosiak się zachowuje przy stole.

Cytat:Jeśli się wstydzisz tego, jak ktoś żre, nie chodź z nim tam, gdzie będziesz się skupiać na tym, że facet żre jak świnia, zamiast udawać księcia, którym nie jest. Nigdy nie będzie się czuł dobrze tam, gdzie się wszyscy ze zgorszeniem gapią, a jest milion miejsc, gdzie ludzie zajęci są sobą, nie przyglądaniem się, w jaki sposób kto konsumuje.

Sad

Cytat:Czy główne świadectwo wpojonej kultury przy stole to fakt posługiwania się przewidzianymi do tego celu narzędziami? Jeśli tak - macie w jednym palcu, co się je widelcem, co się je nożem i widelcem, co się je łyżką, co łyżką i widelcem, co się odgryza, a co odłamuje? Co się kładzie na talerz i kroi, a co można podnieść do ust? Wiecie, że w towarzystwie kroi się nawet większe kanapki i stosujecie się do tego, bo ktoś tak wymyślił, chociaż większość doszła już do wniosku, że lepiej smakuje gryziona, nie cięta nożykiem?

Moja mama to wszystko wie! Czytała bardzo dużo książek o savior vivre i o jedzeniu w towarzystwie i w ogóle!
10-05-2010 21:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Noidea Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 303
Dołączył: Jun 2010
Reputacja: 0
Post: #15
 
Ja rączkami jem kurczaka, bo nie mam ani chęci, ani cierpliwości do użerania się ze sztuccami. Big Grin
Nie wspominam o żadnych kanapkach, bo to oczywiste, że nie jem ich widelcem, nie jestem szlachcianką. Wink
Wydaje mi się, że na eleganckim przyjęciu, na którym podano by kurczaka gorzej wyglądałoby bezradne machanie sztuccami, niż użycie rąk. Wink
U mnie w domu nie zwracamy uwagi na takie detale. Wink Sami swoi. Big Grin

Jeżeli ciągle coś przeszkadza ci i gryzie,
Pokonaj wreszcie to lub stań od tego wyżej.
Jeżeli myślisz że już nic ci nie pomoże,
Rozejrzyj sie dokoła inni mają gorzej.
10-05-2010 23:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !