Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ballada...
Autor Wiadomość
Adara Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2009
Reputacja: 0
Post: #1
RE: Ballada...
|Pisałam, pisałam... i takie coś mi wyszło...|

1. Opatulona w czarną głębię idę dalej zdobywać lądy
Nie zmogą mnie żale, wichury, ani morskie prądy
Zagubić się w myślach, nie pytać o drogę
Robić wszystko, mimo iż serce mówi” nie mogę”

2. Schować się przed deszczem, pod osłoną nieba
Mimo iż do tego wiele mi nie trzeba
By powrócić znów, tam gdzie zagubione szale
Gdzie siadają dumne, dmuchane, sztuczne lale

3. Bajarz snuje pieśń zagadkę, pląta wszystkim w głowach
Litera za literą, morze kontra miłość przelewana w słowach
Czas ucieka, lecz my dalej uparcie w swoim trwamy,
Nie chcemy iść, dalej czekamy, miłość swoją wszystkim damy

4. Przygoda końca mieć swego nie będzie
Prędzej się bajarz swej laski podróżnej pozbędzie
I czasami, czasem, czasem i częściej
Droga, drodze nie ustąpi, znów będzie gęściej

5. Do portu zabić mu wcale nie po drodze było
Nie wie nawet, czemu ta przygoda, to się wszystko skończyło
Załoga poszła w tany, szukał każdy swojej butelki rumu
Zapomnieli, zaginęli, przykrył ich kurz tłumu

6. Po prostu wspak, i wszerz również też
Pies jego się włóczył, mimo iż on krzyczał „ leż!”
Buro, szaro, czarno także bywało
Szło się na plaże, morze wszystko złe zmywało

7. Tak było, lecz i było inaczej
Kochał, rzucił, upił się, dla niego tak prościej raczej
Natłok myśli zbywał procentowym trunkiem
Potem płynął w wodę ze zbędnym ładunkiem

8. Bajarzu, bajarzu, ileż to dziś zmyśliłeś?
Ileż to dziś głów, starych, młodych i głupich ukoiłeś?
Ukoiłem tyle, ile przyszło do mnie
Lecz mogę i więcej, lecz nie przejedź szpadą po mnie

9. Ma osoba nie robi złego, duchowi piekielnemu nie służę
Lecz jeśli nie wierzysz mym słowom, twą pamięć odkurzę
Powoli zmrok zapadł, bajarz zamknął ślepia
Lecz każdy z zebranych tutaj, on w nich trzecie oko wlepia

10. Zasiadam przy stole, wpatruję się w niego
Niby go nie lubię, lecz nie głupi jak na starego
Łzy nieba biją się o szyby gospody
Krzyczą, wrzeszczą „Bajarzu! Nowe przygody!”

11. Zaczęło się niewinnie, tak jak zazwyczaj bywa
Bajarz swą nową pieśń znów mruczeć zaczyna
Ona młoda, piękna, z dobrego domu była
Nikt nie sądził, że oto tak skończyła

12. Spotkała raz jednego, nie przepadała za nim
Ona go zauroczyła, no, kim ona to była, kim?
Niebiańskimi oczyma lustrował jej blade lico
Ach! Gdzie żeś wzięła me serce diablico?!

13. Patrzyła na niego szmaragdami dwoma
Czegóż chcesz ode mnie, niczego ci nie dam, nie ma!
On dalej brnął w błoto, zaślepiony jej blaskiem
Nie zauważył nawet, że wpadł w pułapkę z kolorowym obrazkiem

14. Długo to jednak wszystko nie trwało
Niestety czarne, burzliwe morze mężczyznę wywiało
Z krzesła wstałam, krzyknęłam: Hejże hola!
Bajarzu, opowiadaj dalej. Taka twoja rola!

15. Bajarz jednak nie przeląkł się mych słów
Wstał z krzesła i wskazał palcem na innych starców dwóch
Tutaj masz innych ludzi mego fachu
Może na nich oszczędzisz przekleństw, obejdzie się bez strachu

16. I tak po prostu wyszedł, drzwiami trzasnął mocno
Niby było w karczmie pusto, lecz tak jakby tłoczno
Ludzie wiedząc, iż nic się już tutaj ciekawego nie stanie
Wrócili do domów, na bajarza czekając, na kolejne jego wezwanie

17. A ja dalej siedziałam wino w kącie popijając
Nie zdziałam już niczego, wstałam, do domu swego zmierzając
By w końcu do łóżka prawdziwego się położyć
By w końcu do snu upragnionego się ułożyć.

[...]a little something in me dies...
02-20-2009 20:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #2
 
Niezbyt zgrabne w formie a i fabuła po drodze straszliwie ginie.
Po prawdzie - przypomina mi majaki starca, który ma już nie całkiem jasny umysł.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
02-21-2009 16:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adara Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2009
Reputacja: 0
Post: #3
 
Pierwsze długie dzieło, więc wybacz, iż nie jest takie jakie być powinno. Popracuję nad nim Wink

[...]a little something in me dies...
02-22-2009 21:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
A masz jakieś krótkie dzieła? Czy to pierwsze dzieło nie tylko długie ale i w ogóle?

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
02-22-2009 21:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Adara Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2009
Reputacja: 0
Post: #5
 
Mam jeszcze... Wierszyki, piosenki.
Może potem coś zamieszczę...

[...]a little something in me dies...
02-23-2009 09:21
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Skazana.na.bluesa. Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 31
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #6
 
Ogólnie dobre, bo utrzymałaś rymy, czego wszystkim bardzo zazdroszczę, bo ja nic zrymować dobrze nie umiem.
W każdym bądź razie pierwsze prace, zawsze mają jakieś mankamenty, przeczytasz to za pół roku, jeśli dalej będziesz pisać i zrozumiesz co, zrobiłaś źle.
Ja popracowałabym trochę nad słownictwem. I tak jak ktoś napisał, gdzieś tak od popły, to zaczyna się z lekka psuć, ale... W takich rzeczach, jeśli ma się trochę talentu, chęci i silnej woli, można się wyćwiczyć.
03-21-2009 12:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !