W ogóle nie trzeba wydawać kasy na książki. Dostałem książkę o akwarystyce, angielskiego autora i nie uwzględnia ona absolutnie polskich realiów. Ponadto jest archaiczna, opisuje sprzęty, które zastąpiono nowocześniejszymi, nieaktualną listę dostępnych gatunków, a te opisy które były, totalnie mijały się z prawdą lub były szczątkowe. Trzeba najpierw się zastanowić, jakie zwierzątka chce się hodować. Następnie poszukać w internecie, na solidnym forum akwarystycznym informacji na temat tych gatunków i ustalić, czy są ze sobą kompatybilne. Potem dobrać im akwarium i potrzebny sprzęt i wystrój, najlepiej również na podstawie informacji w sieci, bo uwzględniają nowości i aktualności.
Jeśli masz już akwa, to dobierasz rybsony do akwa. Biorąc pod uwagę wymagania płynące z wielkości, faktu czy są stadne, terytorialne, ławicowe, jaki mają tryb życia, itd.
Odradzam wszelkie żyworódki i jajożyworódki oraz inne gatunki mnożące się na potęgę. Szybko się to wymyka spod kontroli i trzeba się pozbywać nadwyżek, a sklepy wcale chętnie nie przyjmują miliardów gupików, mieczyków, platynek i molinezji. Ja mam sentyment do bojowników, bo są niepowtarzalne - każden ma indywidualne cechy a do tego typowe zachowania są atrakcyjne do obserwacji. I są piękne. Ale łatwe tylko wtedy, kiedy trzyma się je pojedynczo. Kiedy chce się chłopca i dziewczynki - już różnie bywa. I kiedy chce się je łączyć z innymi gatunkami - tez już trzeba uwzględnić różnice temperamentów i potrzeb. Ale labiryntowce ogólnie ciekawe są. Prętniki rozmaite są tak samo ciekawe do obserwacji, a letko mniej problematyczne. Z drobnych rybek ławicowych/ stadnych polecam różne gatunki razbor. Ładnie się chowają, ładnie wyglądają, nie mają wielkich wymagań. Neony też. Jest kilka gatunków dostępnych. Bystrzyki też. Jeśli chodzi o rybki denne - kiryski są bardzo sympatyczne i wdzięczne. Drobniejsze gatunki można je trzymać już w akwariach 45-60 litrowych. Jeśli chodzi o glonojady/ zbrojniki - w akwariach małych - tylko otosy, w takich powyżej 100 litrów - zbrojnik niebieski (najpopularniejszy glonek), w dużych akwariach - odpowiednio większe gatunki. Fajne som, długowieczne, przyjemne w obserwacji. No i duże akwaria - paletki. Ale to IMO nie dla początkujących. Tam już trzeba się trochę znać na uzdatnianiu wody i utrzymywaniu szczególnych parametrów. A ryby drogie, podatne na choroby i błąd sporo kosztuje.
Oczywiście trza zwrócić uwagę, czy rybsony preferują wodę o podobnej temperaturze, parametrach, itd. Najlepiej, jeśli chce się mieć akwa niewymagające dużych nakładów i zabiegów dodatkowych - luknąć, jaką się ma wodę w kranie. Zobaczyć jaka twardośc i pH. Zazwyczaj kranówa ma wartości zbyt wysokie dla bardziej wymagających gatunków i jeśli się nie chce ślęczeć co tydzień nad zbijaniem wartości, dźwigać wody destylowanej ze stacji benzynowych czy bulić na filtry specjalne - to już wstępna i podstawowa selekcja.
Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
|