Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A ja to bym chciał(a)...
Autor Wiadomość
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #1
RE: A ja to bym chciał(a)...
owczarka niemieckiego albo amstafa!
i króliczki znowu ;>

dobzie, jakie zwierzątka chcielibyście mieć, a nie macie?
ambitneee! Cool
11-05-2006 14:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #2
 
Denisy i Dzidka to zwierzęta, które zaspokajają potrzebę intelektualnej i emocjonalnej więzi, ale nie są za bardzo dekoracyjne.
Wobec tego może coś ładnego. Zawsze chciałem miec rybki, a nigdy się nie zebrałem na to.
Na pewno nie ptaszki, bo ptaszków mi starsznie żal.
Może jaszczurkę jakąś mądrą i miłą, a przede wszystkim śliczną. Tylko obawiam się, że nie nadaję się na opiekuna jaszczurek, bo są delikatne, a ja mam skłonności do czynienia zaniedbań.
A w innych warunkach, gdyby mnie było na to stac i gdybym miał czas - chyba chciałbym miec konia. Nawet nie po to, żeby jeździć, tylko, żeby sobie był i biegał po trawce i żebym mogł go całowac w pyszczek.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-05-2006 15:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Phobos Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,721
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #3
 
Prawdę mówiąc, to chciałbym mieć własne kury i jednego koguta i wcale sobie żartów nie robię. Miło jest posłuchać sobie gdaczącej kury tuż po zniesieniu jajka albo koguta piejącego co ranek..
Oczywiście moje kury, nie byłyby przeznaczone na rosół, jedynie jajka bym im podkradał.
Widzieliście kiedyś śpiące na grzędzie kury, bo właśnie sobie przypomniałem czasy swojego dzieciństwa i widok całego stadka naszych kur kimających na czymś w rodzaju szerokiej drabiny opartej o ścianę. hę

Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. List do Galatów 6;3. BT
11-05-2006 16:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
Kury są słodziutkie. I groźne jednocześnie. Ale ja to tak na dystans. Gdyż:

[Obrazek: sygnatdu1.jpg]

[Obrazek: kokoblendbc5.jpg]

[Obrazek: kurakiwo6.jpg]

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-05-2006 16:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #5
 
Phobos - Master of Kuras :rotfl:
11-05-2006 16:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #6
 
Zdrobniale Mok.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-05-2006 16:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexerei Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,672
Dołączył: Jul 2005
Reputacja: 0
Post: #7
 
A ja to bym kotka chciała, czarnego , z zielonymi oczkami. :cry:

Ale starsi mi nie pozwalają na razie :cry:

user posted image

Jestem puchatą świnką.
11-05-2006 18:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
... Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,409
Dołączył: Jun 2004
Reputacja: 0
Post: #8
 
postaraj sie o psa, posiadaja wiecej fajnosci Tongue: a koty... z kotem nie mozna nic porobic

"Behold the birth, the wicked child
Born of the Beast, in eastern sands
He will arise, He will divide
He has the power to bring the end..."
11-05-2006 18:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hexerei Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,672
Dołączył: Jul 2005
Reputacja: 0
Post: #9
 
Koty leczą reumatyzm ponoć. :> Tak więc na stare lata będzie jak znalazł taki kotek.

Niet, niet wolę kociątka. Są takie ciche i delikatniejsze od piesów :ph34r:

user posted image

Jestem puchatą świnką.
11-05-2006 19:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #10
 
Koty nie są delikatniejsze, tylko mają mniejszą moc szczęk. Za to pies nie drapie po twarzy, nie spaceruje po człowieku i takie tam duperele.
Jak to nie mozna nic porobić z kotem? Ma więcej funkcji niż pies.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
11-05-2006 19:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
blablabla Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,758
Dołączył: Nov 2005
Reputacja: 0
Post: #11
 
chciałabym miec fretke. Niestety jest za droga w utrzymaniu i strasznie rozrabia.. no ale mimo wszystko.. :wub:
11-05-2006 20:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Annia Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 5,393
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #12
 
Surykatkę.

porn. porn. porn. porn. porn. porn. porn !
11-05-2006 22:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lily Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,250
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #13
 
"Może kupię sobie psa
może lepiej lwa
kobiet będzie w bród"
(Myslovitz)


Ja to bym chciała mieć własnego pytonga. Takiego, jak ma Liroy na przykład. Rolleyes




:rotfl:

Let's find some beautiful place to get lost
11-06-2006 18:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DeDe Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,317
Dołączył: Mar 2005
Reputacja: 0
Post: #14
 
Wielbłąda :w00t:
A bardziej realnie to labradora albo i dwa Big Grin
11-06-2006 18:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Phobos Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 3,721
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #15
 
A ja to bym chciał mieć własna niewolnicę z czarna obrożą na szyi przypominającą podwiązke i prowadzałbym ją na złotym łańcuszku.

Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. List do Galatów 6;3. BT
11-06-2006 18:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !