Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
6-latki do szkoły!
Autor Wiadomość
fair Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #1
RE: 6-latki do szkoły!
chciałbym się was zapytać, czy myślicie ,że posyłanie 6 -latków do szkół to dobry pomysł???
03-10-2009 22:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #2
 
Zależy, jak będzie wyglądał program nauczania.
Szczerze. Uważam, że dla niektórych to pomysł zbawienny. Np. w sytuacji gdy rodzice w pracy, wiecznie nie mają czasu, dziecko się w domu nudzi i marnuje czas przed telewizorem.
Skoro dziecię może iśc do zerówki czy do przedszkola, co złego w tym, że pójdzie do szkoły. Pod warunkiem, że będzie się tam małe dziecko traktować jak małe dziecko, ulgowo, mądrze, zapewni mu się odpowiednią opiekę. Chyba to nie oznacza końca dzieciństwa, jak sugerują najbardziej napaleni wrogowie pomysłu.

Ewentualnie pokusiłbym się o specjalistyczne testy dla sześciolatków. Są takie, które w tym wieku dobrze liczą, czytają, są chłonne jak gąbki i napalone na naukę. Bardzo dużo takich. Niech idą do szkółki. Jeśli jest jakiś problem - przyjąć go do szkoły za rok już obowiązkowo, żeby nie robiły się zaległości już nie do przeskoczenia.
Z tym że to już wyzwanie grubsze, zweryfikować, kto się już w grupie szkolnej przyjmie, kto da radę z obowiązkami, kto ucierpi. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie dzieci skorzystają na wcześniejszej edukacji. Czasami w pierwszych klasach doskonale widać różnicę rozwojowe pomiędzy dziećmi z początku rocznika i końca rocznika w tej samej klasie. Z tego samego powodu trudno tworzyć złote reguły dotyczące sześciolatków w szkole. Niektóre z tych sześciolatków to prawie siedmiolatki, a niektóre ledwie skończą te swoje sześć w momencie przyjęcia do szkoły.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
03-10-2009 22:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
fair Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #3
 
to z ciekawej strony do tego się zabrałeś, dobrze przemyślana reforma to połowa sukcesu, ale jak widać naszym politykom ta myśl nie przyświecała
Bo czy ktoś się zastanowił ,czy szkoły są przygotowane na przyjęcie większej ilości dzieci jak by nie patrzeć młodszych
nie wspomnę o przeciążonych kręgosłupach, ławkach i krzesełkach dla dzieci starszych
wszystko nie trzyma się kupy no i ktoś się pod tym podpisał!!
i jeszcze rzecz najgorsza: że przez najbliższe 3 lata to rodzice mają decydować , czy te dzieci wysłać wcześniej czy nie
paranoja jak oni sobie te klasy wyobrażają???
to się kupy nie trzyma
do tej pory było dobrze a jak jest dobrze to po co zmieniać???!
03-10-2009 23:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #4
 
Poniekąd zawsze to rodzice decydowali, ile wrzucić na kark swoim dzieciom.
Pamiętam, kiedy mnie zapisywano do zerówki, wcześniej mojego brata, później moją siostrę i zawsze byli i jacyś rodzice, zwłaszcza właśnie tych dzieciaków z miesięcy pierwszych i ostatnich danego rocznika, którzy chcieli popchnąć dziecko do zerówki wcześniej, niż ustawa przewiduje. jestem rocznik '78, a w grupie miałem i dzieci rocznik '79, gdyż sobie znanymi sposobami udało się starszym wkręcić pociechę, twierdząc, że jest mądrzejsza niż rówieśnicy i tylko marnuje czas w piaskownicy.
Co się dziwić ustawodawcy, skoro i rodzice mają skrajnie różne ambicje i żeby nie tracić czasu, zapisują dzieci na setki kursów i zajęć, kiedy tylko wypełzną z wózka. Zdaniem tych rodziców nie było dobrze i na pewno cieszą się z nadchodzących zmian.

Wygląd klas dla dzieciaków, struktura nauczania a także mentalność dorosłych z pewnością się z czasem zmienią i sześciolatki za kilka lat nie będą się czuły ofiarami zmian. Najgorzej mają te dzieci, kosztem których wszyscy będą się uczyć nowego systemu.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
03-10-2009 23:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
qbaquest Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 981
Dołączył: Sep 2008
Reputacja: 0
Post: #5
 
Jak dla mnie to jakaś głupota. Po to są zerówki żeby dać dzieciom przedsmak szkoły. To tak jakby wpuścić kogoś kto nie umie pływać odrazu na głęboką wodę.

user posted image
03-11-2009 01:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Akai Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 263
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 0
Post: #6
 
Ameryki z tymi sześciolatkami nie odkryliśmy, choćby w Wielkiej Brytanii szkoła jest już dla pięciolatków. Moim zdaniem pomysł dobry o ile ta szkoła nie do końca szkołą będzie. Nauka przez zabawę i inne farmazony, wiecie. No i dzieciak się powoli wdroży w szkołę, nie każdy jest w stanie z dnia na dzień przyzwyczaić się do siedzenia 45 min na czterech literach.

Dein Lakai+10-03-2009, 22:56test napisał(a):
Cytat: (Dein Lakai @ 10-03-2009, 22:56)
Pamiętam, kiedy mnie zapisywano do zerówki, wcześniej mojego brata, później moją siostrę i zawsze byli i jacyś rodzice, zwłaszcza właśnie tych dzieciaków z miesięcy pierwszych i ostatnich danego rocznika, którzy chcieli popchnąć dziecko do zerówki wcześniej, niż ustawa przewiduje.

Jeśli ten pomysł wejdzie w życie to znajdą się rodzice chcący posłać do szkoły pięciolatków Wink

Z motyką na Słońce, z siekierką na Smoka...

"For the King, for the land, for the mountains,
For the green valleys where Dragons fly,
For the glory, the power to win the Black Lord
I will search for the Emerald Sword"
03-11-2009 09:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #7
 
qbaquest+11-03-2009, 00:05test napisał(a):
Cytat: (qbaquest @ 11-03-2009, 00:05)
Po to są zerówki żeby dać dzieciom przedsmak szkoły. To tak jakby wpuścić kogoś kto nie umie pływać odrazu na głęboką wodę.


W planie lekcji pierwszych klas raczej nie znajdzie się czytanie na głos Trylogii Sienkiewicza na zaliczenie, ekonomia i preparowanie żołądka żaby. O jakiej głębokiej wodzie mowa?
Kiedyś dziecko musi wyjść z domu, zaaklimatyzować się w grupie rówieśniczej i usiąść w ławce. Dla dziecka to nie taki szok, jak dla rodziców. Dla dziecka to raczej atrakcja.
I nie mówcie o katowanych kręgosłupach. W domu 3/4 dzieciaków siedzi z garbem przed kompem czy telewizorem. W szkole przynajmniej pójdzie na korektywę, pójdzie na wycieczkę do parku, pozna inne dzieci na żywo. Coraz częściej to w domu socjalizacja jest patologiczna i albo zostawia się dziecko samemu sobie albo hoduje pod kloszem i w oderwaniu od rzeczywistości.
Z tego pomysłu w ostatecznym rozrachunku będzie więcej pożytku niż szkody.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
03-11-2009 10:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
fair Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #8
 
no i jak we wszystkim i tak w tej kwestii będzie społeczeństwo podzielone!
ale miło zawsze poczytać opinie innych
mimo wszystko upieram się aby zostało tak jak było
I jak nigdy w tym wypadku liczę na kolejne veta Kaczora

Nie liczmy na piekna i skuteczną metamorfozę!
03-11-2009 14:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #9
 
Dobre nie zawsze jest bezbolesne i piękne. Dobre czasami rodzi się w bólach i na błędach. To nie powód, żeby w ogóle nie próbować.
A czy reformy będą dobre, to się okaże pod koniec edukacji pierwszych roczników, które rozpoczną ją (edukacje) w wieku lat pięciu. Kiedy będzie można dokonać przekrojowych porównań i wyciągnąć wiarygodne wnioski.
Problem w tym, że to zmiana, która daje skutek długofalowy, a próbuje się ją oceniać już teraz, teoretycznie, nie dość że przed wejściem w życie, to w sposób jednostkowy i doraźny.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
03-11-2009 14:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #10
 
Moim zdaniem rząd powinien wziąć się za poważne problemy, a nie wymyśla byle jakie pierdoły, żeby nie było, że nic nie robią. Nie jest ważne, żeby np. obniżyć podatki tylko, żeby zmieniać coś co jest dobre i nikomu nie wadzi.

Dla mnie pomysł jest głupi i w ogóle nie warty rozważania. Do tej pory dzieci w wieku 6 lat szły do zerówki, czyli zabawa z nauką, a rok potem do szkoły. Jeżeli któryś rodzić by chciał mógł posłać swoje dziecko wcześniej i było w porządku. Dlaczego teraz się narzuca rodzicom, że mają posyłać do szkoły rok wcześniej ? Jaki to ma cel ?

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
03-11-2009 14:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #11
 
Ma na celu dostosowanie programu nauczania do wyników badań mówiących o rozwoju dziecka. Ya know - ludzie się zmieniają, styl życia się zmienia, nowe badania mówią co innego niż stare - mówić, że zmiana na pewno będzie zła, to jak pluć na szpinak i mówić, że wywołuje wymioty, chociaż się go w życiu nie próbowało, a i smakosze szpinaku nie przesiadują z głową w kiblu.

Jak pedział któryś mój przedmówca - to nie jest żadne nowe podejście. Są kraje, gdzie się to sprawdza, a dzieci nie rozwijają się szybciej od naszych przecież.

Cytat:Moim zdaniem rząd powinien wziąć się za poważne problemy, a nie wymyśla byle jakie pierdoły, żeby nie było, że nic nie robią. Nie jest ważne, żeby np. obniżyć podatki tylko, żeby zmieniać coś co jest dobre i nikomu nie wadzi.


A to już wyjątkowo oklepana śpiewka. Po to jest ministerstwo edukacji, żeby zajmowało się pracami nad systemem szkolnictwa. Na to dostaje kasę, żeby system nie pozostawał skostniały i niewzruszony w obliczu innych przemian społecznych.
I nie są to pierdoły. gdyby to były pierdoły, nie byłoby oburzonych pomysłem, bo byłoby im wszystko jedno w kwestii drobiazgów.

Cytat:Dlaczego teraz się narzuca rodzicom, że mają posyłać do szkoły rok wcześniej ?


Bo wszystko jedno jak bardzo kontrowersyjny pomysł, powinien dotyczyć ogółu, żeby nagle się nie okazało, że jedni są nadgorliwi, inni opieszali, a cierpi na tym dzieciak, który ma rok obsuwy albo narzuca mu się zadanie ponad siły.
Od ogólnej zasady można stworzyć zawsze wyjątki, ale powinna istnieć jednak prawidłowość regulująca przyjmowanie dzieci do szkół. Skoro rodzic uważa, że jego dziecko jest wyjątkowe, opóźnione względem rówieśników lub bardziej genialne, zostaje im to, co mieli do tej pory - załatwianie sobie specjalnego traktowania. Nawet najlepsza ustawa wszystkim nie dogodzi. Ale daje podstawy równego traktowania dzieci bez względu na subiektywne wyobrażenia i fantazje rodziców.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
03-11-2009 15:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #12
 
Masz rację wszystkim się nie dogodzi i zawsze będą przeciwnicy i zwolennicy. Tym bardziej po co robić burze tam gdzie nie ma ona najmniejszego sensu. Tak było od dawien dawna i nie ma sensu tego zmieniać.

Cytat:A to już wyjątkowo oklepana śpiewka. Po to jest ministerstwo edukacji, żeby zajmowało się pracami nad systemem szkolnictwa. Na to dostaje kasę, żeby system nie pozostawał skostniały i niewzruszony w obliczu innych przemian społecznych.

Ja dałem przykład ogólny, ale mogę podać przykład edukacyjny. Skoro już są te ministerstwa i biorą nasze pieniądze to niech zajmą się ważniejszym sprawami.

Niech pomyślą nad zorganizowaniem szafek w szkołach, żeby dzieci nie musiały dźwigać ogromnych ilości książek.

Niech się zajmą utworzeniem jakiś wyprawek na nowy rok szkolny, żeby starczyło na wszystkie książki, przybory itd, bo podobno edukacja jest bezpłatna podczas gdy okradają nas przez podatki i dodatkowo jeszcze trzeba płacić ogromne pieniądze na wyprawkę.

Może warto pomyśleć nad płatnym szkolnictwem ? Rodzic płaci 100zł miesięcznie, ale jego dziecko jest rzetelnie kształcone i ma zapewnione pomoce naukowe itd.

A może skoro gimnazjum się nie sprawdziło i jest siedliskiem zła to trzeba wrócić do dawnego systemu, żeby dzieci nie były rzucane po szkołach ?

A to czy dziecko posłać do szkoły wcześniej czy później ? Najpierw zajmijmy się ważniejszymi rzeczami...

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
03-11-2009 17:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
fair Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #13
 
a jakie to są twoim zdaniem ważniejsze sprawy Vertigo??
03-11-2009 19:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vertigo Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 658
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #14
 
A przeczytałeś mój post ?

Zapraszam serdecznie na mojego bloga: Tomkat przedstawia!

GG:6865970 (niewidoczny) piszcie ludzie możemy pogadać o wszystkim Smile
03-11-2009 19:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
fair Offline
Member
***

Liczba postów: 134
Dołączył: Mar 2009
Reputacja: 0
Post: #15
 
ja już sobie wyobrażam jak by wyglądało płatne szkolnictwo!!
tak jak płatna służba zdrowia!! nie dziękuję postoję!!
ale zdecydowanie byłbym za likwidacją gimnazjów
nie sprawdziły się całkowicie
dziwie się sam sobie ,ale jestem strasznie konserwatywny w tej dziedzinie Smile
03-11-2009 21:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !