Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ściąganie
Autor Wiadomość
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #1
RE: Ściąganie
Jaki jest wasz pogląd na ściąganie? Uważacie, że to normalna pomoc czy oszustwo? Ściągaliście lub dawaliście ściągać innym? Jakie mieliście / macie sposoby na ściąganie lub na zapobieganie ściąganiu?
10-12-2009 15:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Elisabeth Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 34
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #2
 
Uważam, że ściąganie, jak prawie wszystko, jest dobre w umiarze. Osobiście ściągałam tylko na niektórych przedmiotach takich jak historia, biologia, wos czasem geografia. Generalnie na tych, gdzie trzeba było zapamiętać dużą ilość faktów, które zapominałam już kilka dni po zaliczeniu testu. Nauka na pamięć męczy mnie, chociaż nie sprawia mi nadmiernej trudności. Ale po co tracić siłę i czas żeby potem nic z tego nie mieć? (chodzi o zapominanie zaraz po sprawdzianie) W szkole przykładałam się tylko do przedmiotów, które lubiłam, które nie sprawiały mi trudności i których nauka była miła, lekka i przyjemna (o ile taka w ogóle może być). Matematyka, fizyka, chemia - to było zrozumiałe, logiczne i proste; poza tym już wtedy wiedziałam, co chcę robić po szkole (obecnie kończę politechnikę na kierunku budownictwo dróg i mostów) dlatego "olewałam" historię, biologię, wos i inne humanistyczne duperele. Nie uczyłam się ich, kombinowałam na potęgę, dawałam ściągać i ściągałam. Uważam, że jeśli ktoś dobrze wie, co chce w życiu robić, to ściąganie w tym przypadku nie jest czymś złym.

Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia.
10-12-2009 16:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Juliett Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,344
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #3
 
Tak. Ściąganie to oszustwo [ bla, bla, blaaa]. Big GrinBig Grin No ale jak tu czasami nie ściągać? ;d
Ogólnie, to robię to rzadko. Stwierdziłam, że potem jak ja się nauczę do matury, na test, i wgl, skoro ja nic nie będę wiedzieć. Na klasówce otworze zeszyt i tyle nauki. Ale czasami mi się zdarza, owszem. ;] Przecież praktycznie każdy ściąga albo ściągał. ;p
Na ściąganie mam pełno sposobów, a drugie tyle słyszałam z opowieści [ ale to już totalne abstrakcje, takie wynalazki, że chybabym się nie odważyła czegoś takiego robić ;d ]. Dzisiaj na przykład na teście z biologii miałam parę rzecyz z genetyki napisanych na małych karteczkach, a to schowane w piorniku. I tyle. Albo robię telefonem zdjęcie stron w podręczniku, jakichś smchematów, itp, i potem przybliżam zdjęcie i sobie to czytam. Nigdy nie miałam harmonijki w ręku. Przeżytek, chyba każdy nauczyciel to zauważy - nie radzę nikomu. Tongue

Zawsze może być gorzej.


user posted image
10-12-2009 16:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dellay Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 4,156
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Post: #4
 
Ściągałam zawsze i wszędzie we wszelaki sposób :] I dumna jestem z tego...

""When the world goes mad, one must accept madness as sanity since sanity is, in the last analysis, nothing but the madness on which the whole world happens to agree." <=> G. B. Shaw
10-12-2009 16:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #5
 
Heh, ja się dopiero na studiach ściągać nauczyłem. Byłem w tym supermistrzem. Ale często się tak zdarzało, że podczas pisania ściągi mimowolnie uczyłem się danego zagadnienie i w efekcie z jej pomocy korzystać nie musiałem.

Jako ciekawostkę powiem, że na maturze w ogóle nie ściągałem :w00t: , bo trafiłem we wszystkie pytania.

Uważam, że ściąganie jest nieodzownym elementem edukacji i że jeżeli korzysta się z samodzielnie przygotowanych ściągawek, to nie ma w tym nic złego - byle nie za często. A jeśli korzysta się ze ściąg tylko w celach kosmetycznych - typu dokładna data, wzór chemiczny... - to już w ogóle spoksik.

Dodam, z punktu osoby, której zdarzyło się przeprowadzić parę lekcji, że prawie zawsze widać jak ktoś ściąga, a to, czy się kogoś oficjalnie zauważy, zależy głównie od inwencji twórczej zastosowanej podczas ściągania.

_____________________________

gone with the wind

10-12-2009 16:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Seth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,046
Dołączył: Dec 2007
Reputacja: 0
Post: #6
 
Dellay+12-10-2009, 16:40test napisał(a):
Cytat: (Dellay @ 12-10-2009, 16:40)
Ściągałam zawsze i wszędzie we wszelaki sposób :] I dumna jestem z tego...


Popieram w całej rozciągłości.

A sposoby: Mam różne.
Ściągi do rękawa, piórnika, pod dupę(popularne w mojej klasie Big Grin), albo pod test, napisane na ręce, rżnięcie od mądrzejszego Tongue
Raz sobie z kolegami ustaliliśmy tak zajebisty szyfr, że nikt się nie mógł kapnąć i napisaliśmy wszyscy test na piątki, co było zdziwieniem ale się udało. Raz nawet poświęciłem dwie godziny na to, żeby wszystkie wiadomości napisać na krześle piórem,a potem oczywiście miałem jak znalazł na sprawdzian, potem się walnie korektorem albo zmaże czymś innym i wszycho. No i najprostszy, najefektywniejszy ale nie tani sposób. Postawić flachę woźnemu, on otwiera klasę, biurko czy co tam trzeba otworzyć i bierze się test, wypełnia, zapamiętuje odpowiedzi albo jakąś krótką ściągę i wszystko piknie.

Wiem, że nic nie wiem.

أنا الله
كنت الله
10-12-2009 17:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #7
 
To ja nie znoszę ściągania. Ściągać dawałam od siebie (albo przypisywać prace domowe) tylko ludziom, których bardzo lubiłam albo ceniłam sobie z jakiegoś powodu. Sama na sprawdzianach nie ściągałam. Oczywiście zdarzyło mi się pary razy, gdy moja sytuacja była gorsza i potrzebna mi była lepsza ocena, a sama po prostu nie byłam w stanie się nauczyć. Ale tak ogólnie ściąganie mnie wkurwia, błaganie o pokazanie pracy wydaje mi się słabe i nie kapuję jak można być dumnym z tego, że zdało się na dobrych stopniach poprzez cwaniactwo i korzystanie z cudzej wiedzy / pracy.
10-12-2009 17:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #8
 
Ściąganie od kogoś to nie to samo, co korzystanie z samodzielnie przygotowanych ściągawek. Od kogoś, to z resztą lipa, bo nigdy nie wiadomo, czy ten ktoś wie o czym pisze.

_____________________________

gone with the wind

10-12-2009 17:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Seth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,046
Dołączył: Dec 2007
Reputacja: 0
Post: #9
 
No to akurat prawda. A jak jeszcze się wkurzają jak się im nie chce pomóc. Ja się w gimnazjum nauczyłem paru rzeczy i nie były to rzeczy związane z ogólną wiedzą.

Wiem, że nic nie wiem.

أنا الله
كنت الله
10-12-2009 17:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Feth Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 16,927
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 2
Post: #10
 
Greg007+12-10-2009, 17:30test napisał(a):
Cytat: (Greg007 @ 12-10-2009, 17:30)
Ściąganie od kogoś to nie to samo, co korzystanie z samodzielnie przygotowanych ściągawek.

Wiem. Akurat mówiłam o ściąganiu od innych. Sama wiele razy robiłam sobie ściągi na jakichś skrawkach papieru, ale nigdy z nich nie korzystałam, bo zachodziło u mnie to samo co i u Ciebie, tj. podczas robienia tych ściągawek wszystkiego z nich się nauczyłam. Ale tak czy siak ja wolałam się normalnie nauczyć, mniej stresu później.
10-12-2009 17:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #11
 
Ja miałem takich ludzi w podstawówce perfidnych, że nawet jak umieli, to specjalnie źle podpowiadali. Ode mnie raczej nikt nie ściągał, bo tak bazgrolę, że za dużo czasu by odszyfrowanie zajęło. A takie lecące na farcie cwaniaczki, które systematycznie na innych żerują i od nich ściągają, to mnie zajebiście wkulfiają.

_____________________________

gone with the wind

10-12-2009 17:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #12
 
Nigdy nie umiałem ściągać i nie nauczyłem się aż do końca edukacji. Ani z karteluszek ani od kogoś tym bardziej. Phi - nienawidzę być na czyjejś łasce i niełasce.

W liceum siedziałem w jednej ławce z dziewczyną, która przez 4 lata, co semestr wyciągała się z większości przedmiotów z niedostatecznych na mierne i z miernych na dostateczne. Bardzo ją lubiłem i na sprawdzianach z polskiego pisałem swoje, następnie podmienialiśmy się kartkami i pisałem jej pracę, dwie strony krótszą, z bykami, nieco nieudolnie klecąc zdania, jej charakterem pisma. Na dostateczny plus - dobry minus.
Możliwe to było tylko na polskim, bo nasz sor był taki stary, że nie miał siły chodzić po sali non stop, a i wzrok miał przyćmiony.
Anyway - na zakończenie szkoły wzion mnie na pogadankę, bośmy się wielce lubili i dał mi do zrozumienia, że wiedział i że mam ją za karę przygotować do poprawki z matury, bo gupia nie zdała.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-12-2009 19:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #13
 
Pod moim miszczowskim okiem byś się szybciutko sprytniutko i dyskretniutko ściągać nauczył Cool

_____________________________

gone with the wind

10-12-2009 20:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dein Lakai Offline
Niesarniusza
******

Liczba postów: 16,806
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 4
Post: #14
 
E tam. Jestem całkowicie obrany z życiowego cwaniactwa i generalnie to mnie denerwuje, że ludzie się nie uczą, tylko ściągają. Później nic nie umią, oprócz tego, że umią oszukiwać, a będą rządzić światem, jak ja już nie będę mógł.

Gdyż nie mogłem nigdy wyrzec się skrytej nadziei, że pod osłoną nocy moją zwykłą facjatę zastąpi jakaś nowa, świeża twarz. Kiedyś na przykład byłoby to ufne i poważne oblicze sarny, która by mnie obserwowała swoimi wydłużonymi w kształt migdału zielonymi oczyma w gwiaździstym podlewie mojego lustra. A ja bawiłbym się ruchliwymi, pełnymi ekspresji uszami, których żywość wynagradzałaby mi dziwne zaostrzenie rysów twarzy.
10-12-2009 20:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pan Nakata Offline
ex-moderatus
******

Liczba postów: 2,331
Dołączył: Aug 2009
Reputacja: 4
Post: #15
 
Cwaniaków dzisiaj od groma i dobrze jest poznać ich metody działania, żeby potem nie paść ich łupem :>

_____________________________

gone with the wind

10-12-2009 20:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !